Małgorzata Godlewska jest jedną z tych celebrytek, które zawsze pokazują się w pełnym make-upie. Tym razem jednak postanowiła zaskoczyć swoich fanów i dla odmiany zaprezentować, jak wygląda w wersji naturalnej. Godlewska opublikowała na Instagramie zdjęcie, które podpisała:
Natural girl. No make-up.
Patrzymy na to zdjęcie i... zaraz, zaraz. Ktoś tu chyba chce nas oszukać :) Spójrzcie na jej oczy, nie wydaje się Wam, że są jednak pomalowane?
Część fanów celebrytki była zachwycona tym niecodziennym widokiem, czego wyraz dali w licznych komplementach pod fotografią. Pojawili się również i spostrzegawczy internauci, którzy otwarcie zarzucili Godlewskiej, że podpis pod zdjęciem jest mylący, ponieważ celebrytka nie pokazała się w wersji saute.
Od kiedy makijaż permanentny jest naturalny?
No rzeczywiście bez makijażu. Sztuczne rzęsy, podmalowane oczy, brwi wymalowane markerem, makijaż permanentny na ustach, które przypominają kształtem i kolorem tyłek pawiana, fluid wyrównujący na twarzy. Pewnie większy fachowiec dopatrzyłby się jeszcze innych sztuczek. Ona chyba sama nie widuje siebie bez make-up'u.
Retusz roku, plus sztuczne brwi, usta, rzęsy, krechy pod oczami. Musisz mieć mega kompleksy (...).
Haha, ty to chyba nie wiesz, co to znaczy być naturalna.
Oj nieładnie tak oszukiwać. Też uważacie, że Małgorzata Godlewska nie pokazała się jednak w pełni naturalnej wersji?
AG
Karol Nawrocki 12 marca o godz. 20 wygłosił orędzie. Ekspertka nie ma wątpliwości. "Pozuje i gra"
Odwiedziłam viralową kawiarnię w Warszawie. 12 minut sesji LED i byłam w szoku, gdy zobaczyłam rachunek
"Milionerzy". Padło pytanie za milion! Uczestniczka zaryzykowała
Księgowa z Warszawy wygrała milion w "Milionerach". Wygadała się, na co wyda gigantyczną sumę
Tadeusz Chudecki zdradził swój patent na tanie loty. W ten sposób zwiedził już 153 kraje
Tyle Tomasz Stockinger zarabia w "Klanie". "To najwyższa półka"
Chotecka i Pazura urządzili dom w bieli i drewnie. Ogród to prawdziwa perełka
Tusk zabrał głos po wecie Nawrockiego. Ekspertka od mowy ciała widzi napięcie. "Zestresowany"
"Kuchenne rewolucje" w pizzerii zniszczonej przez powódź. "Najlepszy odcinek jaki powstał"