Jola z "Warsaw Shore" ma nowy tatuaż. SZCZYT ŻENADY. Fani: Sama pumeksem będziesz zdzierać

Na ciele Joli z "Warsaw Shore" pojawił się kolejny tatuaż. Jest on nieco zaskakujący. Celebrytka wytatuowała sobie swoją podobiznę.

Jola Mróz, która była uczestniczką programu "Ex na plaży", a obecnie występuje w "Warsaw Shore", jest miłośniczką tatuaży. Do kolekcji dołączył kolejny, który... przedstawia jej podobiznę.

Pomysł jest na pewno oryginalny, ale czy na pewno dobry? Zwykle słyszymy, że ktoś wytatuował sobie podobiznę swojego partnera czy partnerki, co wiele osób uważa za głupotę. W tym przypadku ciężko stwierdzić, co jest gorsze.

I pojawiła się czarna JOLA na moim ramieniu. I nie ze względu na to, że jestem narcyzem - napisała na swoim profilu.
 

Pod zdjęciem pojawia się mnóstwo komentarzy, w których obserwatorzy skrytykowali pomysł celebrytki.

Tatuaże - jak najbardziej jestem za, ale nie wiem, co trzeba mieć w głowie, żeby wytatuować sobie samego siebie.
No zobaczymy, jak długo będzie kochała siebie i swoje ciało. Sama pumeksem będzie zdzierać swoją podobiznę, bo nie zniesie tego.
Tatuować sobie samego siebie... w Twoim przypadku to jest niestety narcyzm.

Jola nie pozostała obojętna na powyższą opinię.

Skończ p*******ć, nie podoba ci się OK, powiedziałaś swoje i tyle. Reszta mnie mało interesuje - odpowiedziała Mróz.

A Wy co myślicie? Zrobilibyście sobie taki tatuaż?

MT