Wokalista Linkin Park nie żyje. Osierocił sześcioro dzieci. Wcześniej? Narkotyki, alkohol i molestowanie seksualne

Chester Bennington zostawił sześcioro dzieci. Ale i sam nie miał łatwego życia. Jako dziecko był molestowany seksualnie, potem popadł w uzależnienie od narkotyków i alkoholu.

Chester Bennington nie żyje. Wstrząsającą informację o śmierci wokalisty Linkin Park poznaliśmy w czwartek. Wiadomo już, że to było samobójstwo - 41-letni muzyk odebrał sobie życie przez powieszenie. Bennington osierocił sześcioro dzieci. Od wielu lat zmagał się z uzależnieniem od narkotyków i alkoholu, cierpiał również na depresję.

Samobójstwo przyjaciela wstrząsnęło nim

Śmierć Benningtona była zaskoczeniem dla jego otoczenia, które wprawdzie wiedziało, że ma on kłopoty ze sobą, ale nikt nie przypuszczał, że zechce je rozwiązać w sposób równie radykalny.

Był jednym z najzdolniejszych i najbardziej utalentowanych ludzi na tej planecie, żył pełnią życia - opowiada serwisowi "Radar Online" jeden z jego znajomych.
Owszem, zmagał się z uzależnieniami, ale wszyscy byliśmy przekonani, że poradził sobie z tym. Wydawało się, że jest na dobrym etapie swojego życia - dodawał.

Znajomy Chestera wrócił jednak uwagę, że bardzo dotknęła go samobójcza śmierć jego przyjaciela, Chrisa Cornella z Soundgarden.

Chester i Chris byli bardzo blisko, a po jego śmierci przestał być sobą.

Chester Bennington odebrał sobie życie w dniu urodzin Chrisa Cornella.

Chester Bennington z rodziną w 2009 rokuChester Bennington z rodziną w 2009 roku Quasar/STAR MAX/IPx / Associated Press/EAST NEWS

Osierocił sześcioro dzieci

Chris Bennington miał szóstkę dzieci z różnych związków. Pierwszy raz ojcem został w 1996 roku. Syna Jaimiego urodziła mu jego ówczesna dziewczyna, Elka Brand. W tym samym roku wziął ślub z Samantą Marie Olit, z którą doczekał się syna Dravena (2002). Małżeństwo rozpadło się w 2005 roku i w tym samym roku Bennington poślubił Talindę Ann Bentley, byłą modelkę "Playboya". W 2006 roku pojawił się na świecie kolejny syn, Tyler, a małżeństwo dodatkowo zdecydowało się adoptować Isaiaha. W 2011 roku urodziły się bliźniaczki, Lily i Lila.

Choć unikał opowiadania o rodzinie, w mediach społecznościowych chętnie dzielił się zdjęciami swoich pociech. Ostatnie wrzucił na Instagram pod koniec kwietnia.

Nowy dzień i uwaga skoncentrowana na tym, co naprawdę ważne. KOCHAM! - napisał przy zdjęciu córek.

Na zdjęciu bliźniaczki, Lily i Lila.

Uzależnienia

Muzyk nigdy nie ukrywał swoich problemów z alkoholem i narkotykami. Jak sam wspominał, był "zaawansowanym, szalonym alkoholikiem". Po substancje odurzające pierwszy raz sięgnął w wieku 11 lat, a kiedy nieco podrósł, regularnie zażywał kokainę i metamfetaminę.

Łapałem kwasa nawet 11 razy dziennie. Brałem go tyle, że jestem zaskoczony, że wciąż mogę mówić! Mogłem palić crack, poprawić metamfetaminą i szaleć. A potem jeszcze dołożyć opium. Ważyłem niecałe 50 kilo, a moja mama mówiła, że wyglądałem, jakbym wyszedł z Auschwitz - wspominał po latach.

W 2007 roku rozpoczął poważną terapię odwykową. Nie była łatwa ani szybka, ale w 20011 roku mógł już odpowiedzialnie przyznać, że najgorsze za nim.

Rzuciłem picie. Teraz chcę być trzeźwy. Piłem przez ostatnie 6 lat, ale po prostu już nie chcę być tą osobą - czytamy jego wypowiedź w serwisie "Daily Mail".

Chester Bennington i Talinda BenningtonChester Bennington i Talinda Bennington Screen z Instagram.com/ChesterBe

Był molestowany seksualnie

W biografii Chestera Benningtona jest jeszcze jedna smutna, przerażająca karta. O tym również umiał szczerze opowiadać. Kiedy miał 7 lat, został wykorzystany seksualnie przez starszego kolegę.

Kiedy wracam myślami do czasów, kiedy byłem naprawdę młody, do czasów, kiedy byłem molestowany i kiedy miały miejsce te wszystkie okropne rzeczy, to się wzdrygam - wspominał.

Ostatni tweet

Znamy przyczynę, ale nie powód śmierci. Wciąż nie wiemy, dlaczego Chester Bennington targnął się na swoje życie. Nie tylko przyjaciele byli zaskoczeni jego straszną decyzją. Ostatni tweet muzyka sprzed tygodnia wskazuje wręcz, że z optymizmem patrzył w przyszłość i żywo interesuje go dalsza kariera. Oto bowiem podał dalej zdjęcie z muzykami, przy którym napisał:

Ciekawe, co dalej.

JZ

Więcej o: