Kinga Rusin skrytykowana za zdjęcie bez makijażu: Piękna cera i... medycyna estetyczna. Zdenerwowana odpowiada

Jedna z fanek Kingi Rusin zarzuciła jej, że ta korzysta z zabiegów medycyny estetycznej. Dziennikarka stanowczo zaprzeczyła i odpowiedziała internautce w mocnych słowach.

Kinga Rusin z dala od wielkich wyjść i świateł reflektorów pozwala sobie na całkowitą naturalność. Dziennikarka pochwaliła się na Instagramie zdjęciem, na którym (jak podkreśla) pozuje bez grama makijażu.

Bez podkładu i pudru? Dlaczego nie! Najwspanialszym makijażem jest piękna cera. Mam 46 lat i chyba nigdy wcześniej nie miałam tak idealnej skóry twarzy (...) - napisała Rusin pod fotografią.
 

W komentarzach nie brakuje zachwytów nad urodą prezenterki. 

Tylko pozazdrościć Pani tej pięknej cery, Pani Kingo!
Piękna, naturalna, szczęśliwa kobieta!
Też chcę tak wyglądać, gdy będę mieć 46 lat.

Pod zdjęciem pojawiły się też jednak negatywne komentarze.

Przecież jest puder i bronzer... To widać.
Dokładnie... Przecież to widać, że jest i podkład i puder - wtórowała druga. 
Piękna cera i medycyna estetyczna... - czytamy dalej.

Na ostatni z przytoczonych komentarzy, Rusin postanowiła odpowiedzieć.

Hmmm... weszłam na Twój profil. Nie mam sztucznych rzęs, wypełniaczy, nieruchomego czoła... ale Cię nie oceniam. Niech każdy robi to co chce. Tylko po co te złośliwe komentarze. Naprawdę można żyć bez tych zabiegów i dobrze się czuć. Pozdrawiam.

Na ripostę owej "fanki" nie trzeba było długo czekać. 

Złośliwy komentarz... gdzie? Naprawdę myślałam, że Pani ma więcej dystansu. Pozdrawiam - odrzekła.

Do dyskusji włączyły się także inne użytkowniczki Instagrama.

Nie oceniaj, a nie będziesz oceniana! Ingerencje medycyny estetycznej to możemy ocenić na Twoich zdjęciach - broniła Kingi Rusin jedna z obserwatorek. 
Ale mi nie przeszkadza ocena mojej osoby. Tak, korzystam z medycyny estetycznej i nie widzę w tym nic złego. Skoro Pani Kinga jej nie stosuje, to ok. PRZEPRASZAM. Nie sądziłam, że w tych czasach ten temat jest taki drażliwy... Pozdrawiam - odpisała zaatakowana.

Kinga Rusin po raz kolejny postanowiła odnieść się do całej sytuacji.

Nie jest drażliwy. Niech każdy robi, co chce. Tylko Pani w swoim komentarzu zasugerowała, że ja kłamię. A to już jest niefajne. Pozdrawiam

A wy co o tym wszystkim myślicie?

MM

Kinga Rusin przed laty zmagała się z poważną chorobą. Znajoma wyjawia: To przez dramatyczny rozpad rodziny