Artur Boruc zostanie wyrzucony z kadry? Bulwersująca publikacja nt. reprezentacji zbiera żniwo. Nazwisk na "czarnej liście" jest więcej

Artur Boruc i Łukasz Teodorczyk znaleźli się na "czarnej liście" Adama Nawałki. Piłkarze mogą nie być powołani do kadry na najbliższe mecze.

Ostatni mecz naszej reprezentacji w piłce nożnej trudno zaliczyć do udanych. Choć spotkanie zakończyło się zwycięstwem Polski nad Armenią (2-1), można to raczej nazwać fartem niż sprawiedliwie zapracowanym triumfem. Komentatorzy są zgodni: drużyna Adama Nawałki nigdy nie była w gorszej formie i zadają pytanie: dlaczego? Wyczerpujące wytłumaczenie tej kwestii pojawiło się w czwartkowym "Przeglądzie Sportowym".

Z publikacji dowiadujemy się m.in., że po dawnej pokorze, skupieniu i motywacji do pracy u wielu zawodników nie ma już śladu. Jest za to rozbuchane ego, które doprowadziło do przekonania, że najmniejszym nakładem pracy można zrobić wszystko. Być może to właśnie skłoniło piłkarzy do zorganizowania głośnej, zakrapianej alkoholem imprezy tuż przed meczem z Armenią.

Przed wtorkowym spotkaniem było dużo luzu, nikogo nie dziwiły żony czy narzeczone przesiadujące w pokojach zawodników, jakby ktoś zapomniał, że za 24 godziny czeka ich zadanie do wykonania, a do tego potrzebny jest spokój i wyciszenie.

Ci, którzy nie brali udziału w zabawie, jej skutki i tak odczuli na własnej skórze: głośna impreza nie pozwalała im spać i wypocząć przed ważnym spotkaniem.

Trening reprezentacji Polski podczas Euro 2016.Trening reprezentacji Polski podczas Euro 2016. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Choć pierwotnie nie padły żadne konkretne nazwiska, teraz ujawniono, że głównymi prowodyrami nieodpowiedzialnej imprezy byli Artur Boruc i Łukasz Teodorczyk. I oni prawdopodobnie nie zostaną powołani na kolejny mecz eliminacji mistrzostw świata z Rumunią.

Adam Nawałka przyjrzy się funkcjonowaniu kadry - zapowiedział Zbigniew Boniek po publikacji kompromitującego kadrę artykułu.

Konsekwencje mogą nie ominąć również innych zawodników, którzy nadużyli zaufania trenera. Nie da się ukryć przecież, że problem dotyczy znacznie większej liczby kadrowiczów niż tylko wspomnianej dwójki.

Pokora, która wiodła ten zespół przez poprzednie eliminacje i doprowadziła do ćwierćfinału mistrzostw Europy gdzieś się ulotniła. Zastąpiło ją rozprężenie, pycha i rozdmuchane ego. Zżera to drużynę od środka, powoduje, że głodni sukcesów piłkarze zmienili się w sytych graczy, przekonanych, że udane EURO będzie ich napędzało w nieskończoność i przepchnie na mundial w Rosji. Nie, to nie przejdzie - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".

Panowie, obudźcie się!

WJ