Prince był niekwestionowanym królem sceny. Brawurowo śpiewał, grał i wiedział jak rozruszać publiczność. A co, jeśli ktoś nie podzielał jego entuzjazmu? Przekonała się o tym Kim Kardashian podczas koncertu w lutym 2011 r. Zaproszona przez Prince'a na scenę stała jak kołek, podczas gdy pełen energii muzyk skakał i tańczył. Poirytowany brakiem reakcji... wyprosił celebrytkę ze sceny.
Złaź ze sceny!
Kim niepocieszona wróciła na swoje miejsce, a po koncercie wyznała, że obecność Prince'a ją sparaliżowała.
Byłam strasznie zdenerwowana. Zamurowało mnie, gdy Prince mnie dotknął! - napisała na Twitterze.
Nie omieszkała też dodać, że później udało jej się wejść na scenę jeszcze raz i wtedy sprawy potoczyły się inaczej.
Weszłam na scenę ZNOWU i tym razem się zrekompensowałam. Wszyscy tańczyliśmy, podczas gdy Prince grał na pianinie. Wow! Co za noc!
Dziwnym trafem z tego wydarzenia już nie ma nagrania ;-)
WJ
Numerolożka wprost o związku Kaczorowskiej i Rogacewicza. "To relacja, która może prowadzić do..."
Lewandowscy szykują się do wyprowadzki z luksusowej willi. Wiadomo, gdzie zamieszkają
Nietypowe święta Dody. Spotkała się z byłym chłopakiem i byłą dziewczyną
Gienek z Plutycz żali się na wysokość emerytury. "I co za 42 lata roboty dostałem?"
Tak Martyniukowie wyglądali w dniu ślubu. Archiwalne fotografie zrobiły furorę
Tori Spelling i czwórka jej dzieci mieli wypadek samochodowy. Trafili do szpitala
Olejnik zaskoczyła święconką. Talerz zamiast koszyczka to dopiero początek
Mama Tomaszewskiej nie może wrócić do Dubaju. Dziennikarka zdradza nowe szczegóły
Konkol gorzko podsumował ostatnie występy z Wyszkoni. "Mówię, że sprzedali się za 300 zł"