Prince zmarł w wieku zaledwie 57 lat. Jego ciało odnaleziono w czwartek, w posiadłości w Minnesocie. Ostatnie zdjęcia artysty wykonano na lotnisku, pod koniec marca. Już wtedy było widać, że nie jest w najlepszej formie fizycznej: poruszał się o lasce i wyglądał na bardzo wychudzonego.
Piosenkarz w ostatnim czasie chorował na grypę i to powikłania po chorobie miały być powodem zgonu. Najnowsze doniesienia mówią jednak coś innego: artysta kilka dni przed śmiercią przedawkował narkotyki i to było przyczyną jego ostatniej wizyty w szpitalu.
Prince był hospitalizowany, ale został zwolniony po zaledwie kilku godzinach. Nasze źródła informują, że Prince opuścił szpital zbyt szybko, ponieważ "nie czuł się dobrze" i potrzebował dalszej opieki medycznej - dowiedzieli się dziennikarze TMZ.
Podczas hospitalizacji Prince otrzymał leki, które miały przeciwdziałać skutkom działania narkotyków (tzw. "save shot" czyli "ratujący strzał"), ale po kilku godzinach opuścił szpital na własne żądanie. Przedstawiciele artysty nie odnieśli się do informacji o przedawkowaniu narkotyków.
KS
Lewandowscy i Morrone w pierwszym rzędzie na pokazie Dolce&Gabbana. Styliści wydali werdykt
Burza po koncercie "Wianki nad Wisłą". "To jest porażka"
Niespodziewane doniesienia ze sceny na koncercie TVN. Do "Dzień dobry TVN" dołącza nowa prowadząca
Anna Bardowska zachwyciła na rodzinnej uroczystości. Patrzymy na pastelową stylizację
Córka Pilaszewskiej skończyła 32 lata. Tak dziś wygląda Nela, która poszła w ślady mamy
Ma dom na działce ROD. W łazience właściciele mogą podziwiać niebo i korony drzew
Wśród światowych elit i gości Obamy w Chicago. Omenaa Mensah zdradza kulisy wyjazdu
Lawina komentarzy pod wpisem Moore na temat Willisa. Jej słowa chwytają za serce
Spadek wart niemal 22 mln funtów. Sąd zdecydował o losach majątku Liama Payne'a