Marcin Prokop w ironicznych słowach skomentował zachowanie dziennikarzy przeprowadzających wywiady na bankietach i imprezach okolicznościowych. Ich abstrakcyjne i nieprzemyślane pytania są często źródłem zażenowania, choć w tym przypadku, mamy ochotę się śmiać.
Jestem fanem dziennikarstwa bankietowego. Moment, kiedy na imprezie dostrzegasz wycelowany w ciebie mikrofon z logo medium, którego istnienia nawet nie podejrzewałeś oraz przebijającą się w ślad za nim postać o wzroku tyleż obłąkanym, co zdeterminowanym, ma w sobie coś z mitycznego bohaterstwa kawalerii, szarżującej z szablami na czołgi.
Metafora bardzo obrazowa, ale dla pełnego zrozumienia jego myśli, Prokop rzuca przykładami:
Do tej pory moją faworytką w tej dziedzinie była dziewczyna, która ograniczyła się wyłącznie do jednej kwestii, za to atomowej. Po gwałtownym wetknięciu mikrofonu pod mój nos, rzuciła tylko krótkie: "no i co?", po czym zamarła w pełnym oczekiwania bezruchu.
Największą inspirację do dokonania wpisu stanowiła dla Prokopa jednak dziennikarka "dość znanej stacji telewizyjnej", która była żądna wiedzy w wielu dziedzinach, niekoniecznie ze sobą spokrewnionych:
- Moje pierwsze pytanie: jak się panu podobała ta kolekcja? - No, bardzo ładna... atrakcyjna. - Dobrze. to teraz chciałam zapytać, jak pan spędzi święta ale nie te najbliższe, tylko wielkanocne, bo ja robię już materiały na marzec. - Trudno powiedzieć, zostało jeszcze trochę czasu... - A co pan myśli o zamachu na trybunał konstytucyjny, bo koleżanka z redakcji newsowej mnie prosiła o wypowiedzi znanych osób? - Zastanawiam się, czy to dobry czas i miejsce... - To jeszcze zapytam, czy kiedykolwiek uratował pan ludzkie życie, na przykład reanimując topielca?
Zakładamy, że chodziło o efekt zaskoczenia. Marcin, doceń kreatywność ;)
Posłuchajcie, co Prokop powiedział o ciemnych stronach dziennikarstwa:
Vika
Hawking sfotografowany z kobietami na wyspie Epsteina. Rodzina fizyka wydała oświadczenie
Co dalej z rozwodem Kubickiej i Barona? Prawniczka muzyka komentuje
Niebywałe sceny na rozprawie rozwodowej Kubickiej i Barona. "Sandra, przestań. Nie rozmawiam z tobą!"
Mocne oświadczenie Moniki Olejnik. Zawiadomiła prokuraturę. "Jak sztorm wracają kłamstwa na mój temat"
Karpiel-Bułecka odpowiada Miszczakowi. Poszło o słowa na temat Krupińskiej
Zaskakująca opinia Zapendowskiej o karierze Zalewskiego. Takich słów nie mówi często
Trwa proces syna księżnej Mette-Marit. Zaskakująca opinia psychologa
Zaskakujące sceny na pogrzebie Bożeny Dykiel. Ksiądz w końcu stracił cierpliwość
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"