Amal Clooney broni syna Kaddafiego przed rozstrzelaniem. "Libijski sąd nie przeprowadził uczciwego procesu"

Amal Clooney, żona George'a Clooneya, jest znakomitą prawniczką. Od lat walczy o przestrzeganie praw człowieka. Teraz stanie w obronie Saifa Kaddafiego.
Saif al-Islam Kaddafi przed hotelem Roxis w Trypolisie w nocy z 22 na 23 sierpnia 2011 r.
Fot. PAUL HACKETT Reuters

Amal Clooney podjęła się trudnego zadania. Syn Muammara Kaddafiego był ścigany przez Interpol, schwytano go w 2011 roku. Po przewiezieniu do Libii niemal cudem uniknął zlinczowania przez wściekły tłum. Za oskarżenie o współudział w zbrodniach przeciwko ludzkości, w Libii grozi kara śmierci. I taki właśnie wyrok wydał sąd w Trypolisie. Amal i prawnicy z jej kancelarii bronią Saifa, a także Abdullaha al-Senussiego, szefa wywiadu w reżimie Kaddafiego, którego sąd również skazał na rozstrzelanie. Żona Clooneya stara się o to, by sprawa trafiła do Hagi.

Amal chce, by proces Saifa toczył się w Hadze, przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym. Tam nikt nie orzeknie kary śmierci. Dlatego jej zespół prawników odwołał się do MTK - tłumaczy "Daily Mail".

Kancelaria, w której pracuje Amal Clooney, Doughty Street Chamber, wniosła do ONZ prośbę, o powstrzymanie rozstrzelania i ponowne rozpatrzenie sprawy - tym razem w Hadze. Zakończony proces nazywa pogwałceniem sprawiedliwości i praw człowieka. Chce, by Kaddadi i al-Senussi stanęli przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym, gdzie sędziowie Trybunału przeprowadzą proces jeszcze raz. Przypomnijmy, MTK sądzi takie zbrodnie jak ludobójstwo, zbrodnie przeciwko ludzkości czy zbrodnie wojenne.

W obu przypadkach, Saifa Kaddafiego i Abdullaha al-Senussiego, uważamy, że libijski sąd nie przeprowadził uczciwego procesu. Ich sprawy były prowadzone w atmosferze strachu. Miejscowych obrońców zastraszano i bito. Nam, zagranicznym obrońcom, odmawiano kontaktu z klientami - skarży się dziennikowi rzecznik kancelarii, Ben Emmerson.

Amal Clooney wśród poprzednich klientów wymienić może Juliana Assange, założyciela Wikileaks i Julię Tymoszenko, byłą premier Ukrainy. Była też doradcą prawnym króla Bahrainu, znanego z zamiłowania do torturowania opozycji Hamad bin Isa al-Khalifa. Jej szef i założyciel kancelarii DSC, Geoffrey Robertson reprezentował m.in. Salmana Rushdiego, autora obrażającej islam powieści "Szatańskie wersety" oraz Ricka Gibsona, kanadyjskiego artystę, który w 1990 r. stworzył kolczyki z ludzkich płodów.

socha

Pobierz darmową aplikację Plotek na telefony z Androidem

Więcej o: