"Piróg potwierdza romans z Piaskiem!" - grzmi "Fakt". Czy rzeczywiście? Tancerz odpowiada tabloidowi na swoim Facebooku.
O romansie Andrzeja Piasecznego i Michała Piróga plotki krążą już od lat. W nowej biografii tancerza pt. "Chcę żyć", "Fakt" doszukał się potwierdzenia istnienia tego związku. Tabloid przytacza fragment książki Piróga, w którym opowiada o największej miłości swojego życia.
Kiedyś obiecaliśmy sobie, że nigdy, nawet jeśli będziemy opowiadać o tym, co nas łączyło, nie zdradzimy naszych imion. To był jego pomysł. Nazwijmy go po prostu Z. Kiedyś ktoś zadał mu pytanie o nasz związek, a on odpowiedział: "Przez kilka lat byłem bardzo mocno z kimś związany. Ten ktoś wydawał mi się idealny, byśmy się mogli razem zestarzeć. A jednak się rozeszliśmy. Nie wyszło. Tak się czasem zdarza" - wyznaje Piróg.
"Fakt" odnalazł wywiad z Piaskiem dla "Vivy!" z 2003 roku. Powiedział wtedy dokładnie te same słowa, które przytacza Piróg. To jednak nie wszystko. W książce zdradza on także szczegóły tego związku.
Nie dość, że zarabiałem kupę forsy, to jeszcze Z., wiedząc, że będę w Warszawie, czuł się najszczęśliwszy na świecie. Mama rozmawiała z Z., jakby znali się sto lat. Od razu przypadli sobie do gustu. Przyjaźnią się do dzisiaj.
Tancerz opowiedział także o przyczynie rozstania. Wpłynął na to niejaki Adam.
Z. spędzał z nim coraz więcej czasu, a ja uważałem, że ich relacja jest co najmniej dziwna. Adam był jak jakaś pieprzona dama dworu, na każde zawołanie Z. Nie było między nimi żadnej chemii. To była relacja pan-sługa i to właśnie doprowadzało mnie do szału. Adam był wampirem energetycznym, który uwielbiał czerpać energię z naszego związku. Najszczęśliwszy był wtedy, kiedy między nami działo się coś niedobrego. Momentami miałem wrażenie, że gdyby tylko Z. pozwolił, zamieszkałby na naszej wycieraczce, bo dzięki temu mógłby czuć zapach swojego władcy - opowiadał.
Po publikacji Piróg nie kryje oburzenia. Na swoim Facebooku zaprzecza doniesieniom tabloidu.
Ciekawe, kiedy dojdą do tego, że byłem w związku z Lennym Kravitzem. To niesamowite, że można widzieć i rozumieć słowa na tyle sposobów - napisał.
Co o tym wszystkim sądzicie?
aga
Wygląda jak z butiku, a to Sinsay. Komplet w dwóch kolorach za mniej niż 100 złotych
Restaurator żałuje udziału w "Kuchennych rewolucjach". Padły mocne słowa
Tak Kaczyński przywitał się z Dobrosz-Oracz. Wszystko się nagrało
14 kwietnia Prokop wydał oświadczenie. Po 20 latach wspólnego życia rozstał się z żoną
Miszczak "otworzył puszkę Pandory". Ekspertka tłumaczy, dlaczego mógł zrobić to właśnie teraz
Gessler publikuje zdjęcia, które wcześniej usunęła. "Legendy o piciu wyssane z palca"
Marcin Hakiel przyznał, że stracił prawo jazdy. Wyjawił, jak do tego doszło
Pokazali, co zrobiła Meghan podczas wizyty w Australii. Internauci rozjuszeni
Iga Świątek skradła show na imprezie VIP w wieczorowej kreacji. Spójrzcie na buty