W półfinałach jurorzy poniekąd wiedzą, czego się spodziewać. To oni zdecydowali, kto wystąpi w programach na żywo, nie oceniają już "ilości talentu w talencie", po prostu dają się ponieść show.
Ja nie mogę źle mówić o półfinalistach - stwierdziła po jednym z występów Agnieszka Chylińska.
Jednak nie wszyscy oczarowali jurorów tym, co pokazali. Agustin Egurrola postanowił ocenić występ Pauli Pilarskiej od strony technicznej.
Niestety jestem choreografem - zaczął.
Nam też jest przykro - skwitował prowadzący.
Według Egurroli występ Pauli był przeładowany, jednak pogratulował jej, że zdecydowała się zmierzyć z tangiem. Tancerki broniła Agnieszka Chylińska .
Ja Paulę kocham za hart ducha. Od samego początku. Dziewczyno, ty mnie urzekłaś, jak ty walczysz, wiesz. Ty walczysz nieprawdopodobnie, to jest niesamowite (...). Trzeba walczyć do końca, bez względu na to, co gadają różni ludzie i tak dalej. To powiem ci, ja ogromnie ciebie cenię i może nie wszystko tam technicznie, jak to mówi moja matka "srał to pies". Wiesz, nie to jest ważne. Hart ducha.
Prowadzący zachęcali, aby jurorzy dalej zarzucali nas mądrościami z rodzinnej skarbnicy. Wymieniali różne zwierzęta, które mogliby mieć. Koty, patyczaki...
Ja miałam węża - zaczęła Małgorzata Foremniak , jednak nie kontynuowała dalej tematu, skupiła się na ocenie występu Pauli.
Niekwestionowanym bohaterem dzisiejszego odcinka był Tomek Kabis (i jego niezastąpiony pomocnik Alan). Chłopak od kilku edycji próbuje rozkochać w swoich iluzjach jurorów. Tym, co dziś zaprezentował pokazał im, że dobrze zrobili dając mu szansę.
To było nokaut, ja po prostu leżę na deskach! Moim zdaniem to był numer na światowym poziomie. Kompletnie się tego nie spodziewałem. To po prostu iluzja na najwyższym poziomie! - mówi Agustin po tym, jak Tomek i Alan błyskawicznie zamienili się miejscami.
Dla mnie to już nie była iluzja, to był po prostu Matrix! - dodała Małgosia.
Masakra (...) Udowodniłeś, że warto było dać ci tę szansę. Po prostu rozwaliłeś, stary. My naprawdę tu komentowaliśmy na zasadzie, eee co to będzie, co się wydarzy. I nagle rozwaliliście, słuchajcie! Szatoba! Szatoba! - skwitowała Agnieszka.
Tomek podbił także serca publiczności. Zadecydowali, że znalazł się w trójce najlepszych uczestników dzisiejszego półfinału - razem z Fireflies i Kubą Anusiewiczem, który zaśpiewał utwór Czesława Niemena "Sen o Warszawie" - poprawnie, ale, według jurorek, jest za młody na tego typu piosenki, nie ma jeszcze bagażu doświadczeń. Do kolejnego etapu były jednak jedynie dwa miejsca. Bezpieczne były "ludzkie cienie" z Fireflies, o losie Tomka i Kuby zadecydowali jurorzy. Agustin oddał głos na młodego piosenkarza, jurorki postawiły na iluzjonistę i to on przeszedł dalej. Ciekawe, jaki numer Tomek pokaże nam w finale. Mamy nadzieję, że będzie się mniej denerwował, widać, że dziś zżerała go trema - za wszelką cenę chciał pokazać jurorom, że nie zmarnowali głosu, stawiając na niego.
nn
Doda o wynagrodzeniu za Sylwestra TVP. Wtem wygadała się o współpracy ze stacją
O tym występie na "Sylwestrze z Dwójką" mówią wszyscy. Maryla Rodowicz nie była sama na scenie
Dziennikarka trafiła na SOR. Tak skończyły się jej popisy taneczne w Republice
TV Republika w ogniu krytyki po transmisji sylwestrowej imprezy. W komentarzach armagedon
Matylda Damięcka z celną noworoczną grafiką. To samo myśli dziś wielu z nas
Widzowie rozczarowani występem Thomasa Andersa za 400 tysięcy złotych w Polsacie. To mu wytykają
Odmieniona Górniak na sylwestrowej scenie. W nowej odsłonie trudno ją rozpoznać!
Zaskakujące zachowanie Edyty Górniak podczas sylwestra. To działo się za kulisami
Blanka spotkała Stinga. Tego się po nim nie spodziewała. "Przysięgam, szok!"