Większość Polaków zawsze ceniła sobie angielskie poczucie humoru, jednak żart Adriana Chilesa, brytyjskiego dziennikarza telewizji ITV, po piątkowym meczu piłki nożnej Anglia - Czarnogóra wywołał więcej oburzenia niż uśmiechu, przynajmniej u Polaków.
Polska drużyna będzie groźniejsza od Czarnogóry. Poza tym zagra właściwie u siebie, jestem pewien, że na meczu będzie 15 tysięcy Polaków - powiedział Chiles w studiu.
Mam nadzieję, że wszyscy oni będą tego dnia płakać - dodał drugi komentator, Lee Dixon.
No wiesz, ja mam teraz trochę robót budowlanych do wykończenia. Mówię więc zupełnie serio, bądź ostrożny - wtórował Chiles.
Jak donosi Sport.pl , żart dziennikarza oburzył gro telewidzów, którzy domagali się od studia przeprosin, a niektórzy nawet zwolnienia dziennikarza. Burza rozpętała się także w internecie.
Sprawa wywołała też poruszenie na Twitterze, gdzie część internautów uznała żart Chilesa za rasistowski. Inni bronili jednak prezentera, uważając oburzenie za przesadne. O sprawie napisały w sobotę między innymi "Telegraph", "Times" oraz "Guardian", krytycznie oceniając Chilesa - pisze Sport.pl .
Czy słowa dziennikarza faktycznie należy uznać za rasistowskie? Komentujący sprawę polscy internauci biorą przeważnie w obronę Brytyjczyków, zarzucając oburzonym Polakom brak dystansu. Słusznie?
karo
Daniel Martyniuk wpadł w tarapaty? Chodzi o jego słowa na temat Karola Nawrockiego
Był dziecięcą gwiazdą PRL-u. Porzucił aktorstwo i zamieszkał w Peru. Dziś ma nietypową profesję
Zarzucali im, że nie zaczynali od zera. Terrazzino przemówił po odcinku "TzG"
Szklana antresola i zachwycający widok zza okna. Tak wygląda dom Kayah we Włoszech
Lekarz Trumpa wydał oświadczenie. Chodzi o czerwoną wysypkę na szyi prezydenta
Tak Nawrocka wystroiła się na spacer z psami. Ekspertka załamana legginsami pierwszej damy
Frycz zobaczyła, co jej narzeczony wyprawia z Miko. Tak to podsumowała
"Taniec z gwiazdami" popłynął? Nie uwierzycie, co wybrzmiało, gdy Pawłowski wszedł na parkiet
Pawłowski odpowiada na hejt "Rodzinki.pl". O tych słowach będzie głośno. Wspomniał też o Wieniawie