Jak już pisaliśmy , Alicja Bachleda-Curuś ma dostawać od Collina Farrella 100 tysięcy złotych miesięcznych alimentów na syna Henry'ego, które zostaną zmniejszone o połowę, jeżeli aktorka zwiąże się z innym mężczyzną. Ten warunek z pozoru wygląda na zaporowy, jednak Bachleda-Curuś nic sobie z niego nie robi i ostatnio widywana jest z Sebastianem Karpielem-Bułecką .
Aktorka może sobie na to pozwolić. W końcu Bachledowie nie od parady nazywani są "królami Podhala".
Jej stryj Adam, burmistrz Zakopanego, posiada ponad 100 nieruchomości w Polsce i na świecie. Należy do niego hotel Wersal na Krupówkach, kilkadziesiąt sklepów, ośrodki wypoczynkowe, centra handlowe, wyciąg narciarski i port jachtowy na Mazurach - wylicza portal Polki.pl. - Majątek stryja szacowany jest na ponad 300 milionów złotych. Colin musiałby co roku grać w kilku największych superprodukcjach, żeby mu dorównać.
Jak widać, na biedną nie trafił. Alicja Bachleda-Curuś może spokojnie machnąć ręką na te 50 tysięcy złotych miesięcznie i oddać się nowej miłości.
alex
Zenek Martyniuk zareagował na wywiad Faustyny. Takiego zachowania nikt się nie spodziewał
Syn Wiśniewskiego skończył pięć lat! Pod urodzinowym wpisem Poli lawina komentarzy
Gwiazda filmu "Kevin sam w domu" nie żyje. Catherine O'Hara miała 71 lat
Nazywali ich "oazowym zespołem". Kwiat Jabłoni ujawnia prawdę na temat wiary
Ksiądz wystąpi w reality show TVN-u. Tak zareagowali jego przełożeni
Nowe wieści w sprawie śmierci Catherine O'Hary. Aktorka trafiła do szpitala w ciężkim stanie
Olejnik zapytała Owsiaka o jego wynagrodzenie. Lider WOŚP mówi wprost
Syn Bachledy-Curuś nie umie polskiego. Aktorka tłumaczy, dlaczego
Szymon Hołownia świętuje dziesiątą rocznicę ślubu. "To była miłość od drugiego wejrzenia"