Od kilku tygodni nie ma dnia, żeby nazwisko Krzysztofa Rutkowskiego nie pojawiło się w mediach. Kamil Nosel z Radia Zet postanowił wkręcić najbardziej znanego detektywa w Polsce. Podając się za pracownicę ZUS-u, Żanetę Żorżetę, zadzwonił do Rutkowskiego z pytaniem o to, gdzie znajduje się jego aktualna karta zdrowia. Detektywa rozbawiło nazwisko "urzędniczki":
Co to znaczy Żaneta Żorżeta? Pani chyba żartuje.
Dlaczego pan się śmieje z mojego nazwiska? Czy ja je wybierałam?
Po dłuższej dyskusji rozbawiony Rutkowski powiedział:
Pani Żaneto Żorżeto, jeżeli tak pozwoli pani się do siebie zwracać, jeżeli są jakiekolwiek wątpliwości, bardzo proszę kontaktować się z ZUS-em w Łodzi.
Pan jednak coś ukrywa, dlatego pan się tak wymiguje.
Po chwili wyznał:
Pani Żaneto Żorżeto, ja mam kartę zdrowia. (...) Powiedzmy, że jestem ubezpieczony w Austrii i nie muszę być ubezpieczony w Polsce.
Jak rozwinęła się sytuacja? Czy Rutkowski w końcu zdenerwował się na bardzo dociekliwą "urzędniczkę"? Całej rozmowy możecie posłuchać tutaj .
Rutkowskiemu na pewno nie zaszkodzi trochę rozrywki. Detektyw ma poważne kłopoty. Kilka dni temu został skazany przez katowicki sąd na 2,5 roku więzienia za udział w śląskiej mafii paliwowej. Poza tym usłyszał inne zarzuty, takie jak pranie brudnych pieniędzy, poświadczenie nieprawdy w dokumentach, a także powoływanie się na wpływy w prokuraturze.
Ena
Kolejny rozwód Wiśniewskiego. Tajner ma dla niego radę: Pewne rzeczy trzeba...
Viki Gabor spędziła święta z ukochanym. Trojanek pochwalił się rodzinnymi kadrami
Dowbor często lata do Hiszpanii. Zdradziła, ile wydaje na bilety
Zakopower zagra u Rydzyka. Tyle trzeba zapłacić za bilet na koncert
Matylda Damięcka zareagowała na misję Artemis II. Tak mocnych grafik dawno nie było
"Sanatorium miłości" z góry zaplanowane? Henryk puścił parę z ust
"Sanatorium miłości". Niespodziewany komentarz nowej uczestniczki o Barbarze. Tego nikt się nie spodziewał
Węgiel i Mglej mieli nie zapłacić za mszę ślubną. Kevin reaguje na słowa księdza
Marian Lichtman o synu Krawczyka. "Niesprawiedliwie, ale..."