Joanna Liszowska do tej pory kojarzyła nam się przede wszystkim z kobiecymi kształtami i bujnymi lokami. Aktorka, w związku z udziałem w nowym tanecznym show Polsatu "Got to dance", postanowiła zmienić nieco swój wizerunek. W ostatnim programie pojawiła się w odmienionej fryzurze. Na nasze oko gwiazda wyprostowała i chyba doczepiła włosy!
Niestety, naszym zdaniem to nie jest dobra decyzja. Liszowska od lat poddaje się zabiegowi przedłużania i zagęszczania włosów, czego zresztą nie ukrywa. Jeden z przyjaciół gwiazdy powiedział nawet w jednym z wywiadów :
Jej włosy, przez lata poddawane różnym zabiegom, były bardzo zniszczone. Ostatecznie Joasia zaczęła doczepiać sobie pasma, by zwiększyć objętość włosów
Ale ta gładka fryzura obnażyła fryzjerską sztuczkę. Na zdjęciach wyraźnie widać odcinające się od naturalnych włosów doczepione pasma.
Gdyby nie nienaturalne dysproporcje w długości włosów, Liszowska wyglądałaby naprawdę świetnie. A Wy w jakiej wersji ją wolicie? Podobają Wam się jej nieokiełzane loki czy raczej gładka fryzurka? I przede wszystkim: Czy taka piękna kobieta musi uciekać się do sztucznego poprawiania urody, jakim jest przedłużanie włosów?
Oldżi
Nawrocki na szczycie NATO wypadł sztywno. Zaliczył wpadkę, zachowując się jak Trump
Książulo srogo rozczarował się łódzkim kebabem. Takiej reakcji właścicielki lokalu nikt się nie spodziewał
Tak Iga Świątek relaksuje się na rajskich wakacjach. Nie jest tam sama
Steczkowska podniosła stawkę. Za koncert trzeba zapłacić krocie
Zendaya zmienia świat mody i robi to dobrze. Method dressing to nie tylko ubrania, to psychologia
Polskie media żegnają młodego dziennikarza. Damian Świderski miał 28 lat
Lilla z "Sanatorium miłości" odsłania kulisy programu. "Ma szczęście, że tylko tyle pokazała telewizja"
"Ta książka powinna być przepisywana na receptę". Gwiazdy radzą, co przeczytać latem
Karol Nawrocki przemówił po angielsku. Pomylił "korpus" ze "zwłokami"