Bartłomiej (W)Topa! Pijany na wizji?

Aktor zaliczył wpadkę. Przyszedł do "Pytania na śniadanie" w dziwnym stanie.
Bartłomiej Topa
Youtube.com

Bartłomiej Topa od dwóch dni zdobywa sławę w internecie. Zaznaczmy - niechlubną. Wszystko przez filmiki, na których aktor dziwnie wygląda.

Na pierwszym widać, jak Topa podróżuje  warszawskim metrem. Kręci się po wagonie, macha rękami, a pod koniec wybiega z kolejki jak poparzony.

Tego samego dnia Topa pojawił się w porannym programie "Pytanie na śniadanie". I tu, podobnie jak na filmie z metra, zachowuje się podejrzanie. Śmieje się, ma nieskoordynowane ruchy i bełkocze. Filmik z programu trafia oczywiście do internetu.

Czy Topa był w obu przypadkach pod wpływem alkoholu albo leków? Może jest chory? Nie zbadaliśmy go, więc nie wiemy. Ale mamy pewne podejrzenia.

Dla nas cała wpadka może być "szyta". Podejrzewamy, że może być promocją nowego serialu TVP "Głęboka woda". W ostatnim odcinku Topa wcielił się w rolę nauczyciela-alkoholika. Jego uzależnienie wychodzi na jaw, gdy uczniowie publikują filmiki pijanego belfra w internecie. Topa jest świetnym aktorem, więc zagranie upojonego alkoholem czy odurzonego narkotykami mężczyzny, to żaden problem. Czy w metrze odegrał rolę swojego życia?

Zapytaliśmy ekipę realizującą serial, czy podejrzany stan Topy ma coś wspólnego z promocją serialu:

Nic nam o tym nie wiadomo - mówi wyraźnie zdziwiona Sylwia Wiśniowska z PR serialu.

Nic nie wie, czy nabrała wody w usta?:)

Buka

Zobacz także:

A jednak Popławska i Topa wciąż razem!

Nowa miłość Topy?

Serialowa para przyłapana na gorących pocałunkach

Więcej o: