W sumie nie wiemy, jak traktować słowa Zbigniewa Hołdysa . Muzyk na swoim Facebooku przeżywał wczoraj śmierć kota Alika - pupila Jarosława Kaczyńskiego . Nie był to krótki wpis o kocie, a prawdziwe wspomnienia godne najlepszego kumpla:
Dowiedziałem się, że Alik nie żyje, kocur Jarosława Kaczyńskiego. Schorowany znajda, o którego zdrowie właściciel walczył bezustannie. Poznałem go pewnego razu - Bronek i Suseł odwiedzali tę samą klinikę weterynaryjną, co Alik. Niekiedy mijali się w hallu, a ja mijałem się z panem Alika, bez słowa. W lipcu tego roku Alik i Bronek wylądowali w weterynaryjnym szpitalu w tym samym czasie, na kroplówkach, klatka przy klatce. Gadali całymi godzinami. Nakręciłem wówczas filmik komórką, na pamiątkę, ale nie miałem zamiaru go pokazywać, bo to sprawy osobiste. Dziś, kiedy Alik odszedł, pokażę wam skrawek.
Faktycznie, Hołdys nagrał krótki filmik z Alikiem. Ale szybko zniknął z sieci. Nie trzeba być jednak jasnowidzem, żeby przewidzieć, że internauci zdążyli zrobić sobie z wpisu i filmiku żart. Skoro to było do przewidzenia, po co Hołdys w ogóle dzielił się swoimi przemyśleniami publicznie? Żart, powaga? Trudno ocenić.
PoliKOT
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Jóźwiak urządzała domy z Szelągowską, sama mieszka na 43 m2. Pochwaliła się wnętrzem
Książę William przerwał milczenie po aresztowaniu Andrzeja. Zaskakujące słowa
Włodarczyk ucięła temat po pytaniu od Gessler. "Nie chcę o tym rozmawiać"
Poruszające wyznanie Agnieszki Woźniak-Starak. W trakcie poszukiwań Piotra miała ważną prośbę do przyjaciół
Tomasz Sekielski o depresji. Takie były pierwsze objawy choroby
Andrzej wyjechał z Plutycz. Powierzył ojcu i bratu ważne zadanie
Andrzej z Plutycz kilka lat temu pojawił się w innym show! Tak wtedy wyglądał