Nasz rodak Grzegorz Matlok, który w marcu włamał się do londyńskiej rezydencji Madonny , w poniedziałek stanął przed brytyjskim sądem.
Sprawa jest o tyle ciekawa, że pan Matlok nie szukał korzyści materialnych. Jak podaje dailymail.co.uk , w momencie aresztowania Polak miał przy sobie puszkę napoju energetycznego i kilka mało wartościowych drobiazgów diwy.
Pikanterii wydarzeniu dodaje fakt, że pan Grzegorz nie włamał się do domu piosenkarki po raz pierwszy. Kilka miesięcy przed marcowym incydentem został przyłapany w wiejskiej rezydencji gwiazdy, którą ta dzieliła z Guyem Ritchie . Mierzył tam podobno ciuchy Guya.
Co więcej, nasz rodak jest znany brytyjskiej policji bo, jak się okazuje, nęka Madonnę już od dłuższego czasu. Podczas pobytu w szpitalu psychiatrycznym, do którego został skierowany po pierwszym włamaniu wyznał lekarzom, że tak naprawdę piosenkarka chce żeby z nią mieszkał i że poinformowała go o tym w "prywatnej wiadomości".
Panie Grzegorzu, jesteśmy zachwyceni. Nie trzeba było jechać do Anglii po puszkę czegoś do picia. U nas też jest.
go
Dowbor odniosła się do słów Dody o "wrednym czupiradle". "Ruszyła lawinę"
Królowa Szwecji w Polsce. Marta Nawrocka zabrała ją w nietypowe miejsce
Kazik skończył sześć lat. Najmłodszy syn Bieniuka rośnie jak na drożdżach
Zamieniła apartament na dworek. Wnętrza jak z królewskiej rezydencji. Dominuje jeden kolor
"Milionerzy". Pytanie za 125 tys. zł bez kół ratunkowych. Pan Krzysztof z Grąblina zaufał intuicji
Katarzyna Dowbor ma żal do rządzących. "Państwo traktuje zwierzę jak rzecz"
Była gwiazdą "W labiryncie", co na zawsze ją zaszufladkowało. Porzuciła aktorstwo na rzecz polityki
Domowy azyl Olgi Frycz. Na takie rozwiązanie w kuchni niewielu Polaków by się odważyło
Policja wkroczyła na teren rancza Epsteina. Śledczy szukają ciał dwóch kobiet