"Diablo" zrobił żonie PIEKŁO w Hiszpanii

Awantury gwiazd.

Każdy dzień przynosi nam nowe informacje na temat "Diablo" Włodarczyka , który w czwartek trafił do szpitala, po tym jak targnął się na swoje życie. Bokser połknął 30 tabletek antydepresyjnych.Wpływ na jego zachowanie miała decyzja żony, która postanowiła go zostawić. Małgosia miała już dosyć zdrad męża. Swoją decyzję przekazała mu telefonicznie przebywając na wakacjach w Hiszpanii. "Diablo" wściekł się i pojechał prosto na lotnisko.

"Diablo" dotarł do hotelu, w którym zatrzymała się jego żona. Ona jednak nie chciała go wpuścić do pokoju. To rozwścieczyło boksera tak bardzo, że wszedł do pokoju... razem z drzwiami, zniszczył także kilka sprzętów w pokoju hotelowym. Potem doszło do wielkiej kłótni. Bokser zdążył jeszcze opuścić hotel i wrócić do Polski. Wkrótce po powrocie wziął całą paczkę tabletek antydepresyjnych - pisze gwizdek24 .pl

Krzysztof Włodarczyk z żonąKrzysztof Włodarczyk z żoną kapif

" Diablo " zrobił żonie awanturę, a następnie wrócił do Polski, gdzie połknął 30 tabletek antydepresyjnych. Włodarczyk nie widzi w swoim zachowaniu nic niestosownego.

Nie zrobiłem niczego wyjątkowo idiotycznego. Cóż, po prostu drzwi się zacięły, a kiedy się nimi zająłem, przestały stawiać opór. Więcej o całej tej sprawie nie powiem ani teraz, ani nigdy. Chciałbym namówić Gosię na wspólny wyjazd gdzieś daleko. Tak daleko, żeby nikt nam nie przeszkadzał i żebyśmy mogli spokojnie porozmawiać i wszystko naprawić. Na pewno nie polecimy do Hiszpanii, raczej nie wybieram się tam przez najbliższych kilka lat. Było, minęło. Cała ta sytuacja na pewno mnie wzmocni, skoro mnie nie zabiła. Teraz trzeba zap... na treningach, budować formę i lać kolejnych rywali! - wyznał sportowiec.

Przerażające. Im więcej szczegółów wychodzi na jaw, tym więcej pojawia się pytań. Myślicie, że Krzysztof odbuduje zaufanie żony i wyjdzie z depresji?

Poli

Zobacz także:

Gwiazdy zaprojektowały buty

Diablo Włodarczyk przedawkował antydepresanty

Diablo przewieziony do prywatnej kliniki

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.