A miało być tak pięknie... Cezary Pazura w końcu dojrzał do decyzji, by zmienić swojego wysłużonego nissana na jakieś bardziej "wyjściowe" autko. Jego wybór padł na BMW X6. Samochód tej klasy nie kosztuje mało, ale Pazura kompletnie się tym nie przejął. Wpłacił zaliczkę i... przeżył rozczarowanie. Okazało się, że na samochód będzie musiał czekać pół roku. Nazwisko nic nie pomogło - pisze dzisiejszy "Fakt".
- Ostatnio nowe bmw bardzo staniały, więc rozeszły się jak świeże bułeczki. Dlatego pan Pazura, który wybrał sobie wersję o podwyższonym standardzie, będzie musiał czekać na swój egzemplarz około 6 miesięcy - zdradził "Faktowi" pracownik salonu bmw.
Może się wyrobią, zanim na świecie pojawi się nowy członek klanu Pazurów.
Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" zdradził, ile zebrał do puszki WOŚP. "Jak za jeden dzień, to chyba dobrze"
Czerwik i Sierpiński oceniają kreacje z Grammy 2026. "Jak na nią, to po prostu bida"
Prezes Republiki wygrał w sądzie z TVN. Stacja wydała oświadczenie
Gwiazdy podczas Grammy uderzyły w Trumpa i ICE. Były owacje na stojąco
Internauci zagotowali się po "The Voice Senior". Oberwało się Jeżowskiej
Nowe wieści o zdrowiu Michała Wójcika z Ani Mru-Mru. "Potrzebna chwila ciszy"
Emocjonalny wpis Pawła Małaszyńskiego. "Dwa lata temu umarł uśmiech"
Paskowy TVN zażartował ze zdjęcia polityka. "Polska 2050 ma nową szefową, Hołownia..."
Fani grzmią po koncercie Ryszarda Rynkowskiego. Tego żądają od organizatorów