Wielkie awantura w "Ślubie od pierwszego wejrzenia". Mąż mówi o "dyktaturze"

"Ślubu od pierwszego wejrzenia" budzi emocje we wszystkich krajach, w których jest emitowany. W australijskiej edycji właśnie trwa "tydzień bliskości". Małżeństwa dopiero co razem zamieszkały i muszą się dotrzeć. Jedenasty odcinek zaskoczył widzów wielką awanturą.

Polska edycja programu "Ślubu od pierwszego wejrzenia" dobiegła końca. To nie znaczy, że musimy czekać na kolejną dawkę emocji. Zawsze możemy śledzić wydarzenia w matrymonialnych show z innych krajów. Szczególnie dużo dzieje się ostatnio w edycji australijskiej.

Zobacz wideo "Ślub od pierwszego wejrzenia". Justyna bezlitosna dla Macieja. Sarkastycznie nawiązała do Marty

Aneta i Robert ze 'Ślubu od pierwszego wejrzenia 6'"ŚOPW". Aneta niedawno urodziła, ale spójrzcie na jej sylwetkę! Petarda

"Tydzień bliskości"

Pamiętajmy jednak, że w wersji australijskiej są nieco inne zasady. Główna różnica jest taka, że uczestnicy show poznali się podczas wieczorów kawalerskich i panieńskich. Dopiero po tym spotkaniu zostali dopasowani do siebie przez specjalistów.

"Tydzień bliskości" to kolejny etap programu, który trwa właśnie w australijskiej edycji. Pary mieszkają już razem. To czas, gdy powinni się lepiej poznać. W jednym z małżeństw już pojawiły się kłopoty.

Mowa o Jonnethen i Connie. Uczestniczka show nie spędziła nocy w sypialni. Spała na kanapie, ponieważ jej mąż nie uszanował zasady związanej z używaniem telefonu.

Nie przejął się zasadą dotyczącą używania telefonu. Wrzucił selfie i czekał na polubienia - powiedziała Connie.

Mężczyzna twierdzi, że chciał sprawdzić tylko godzinę. Ale niestety ten argument nie przekonał kobiety i doszło do karczemnej awantury.

Dyktatura a nie związek!

Jonnethen nie przebierał w słowach. W pewnym momencie rzucił w stronę żony poważne oskarżenie:

To związek, nie dyktatura! - sugerując, że ich relacja nie powinna polegać wyłącznie na dyktowaniu przez Connie zasad.

Para pokłóciła się. Kolejnego dnia nie było lepiej. Gdy wybrali się na lekcje rysunku, uczestniczka wyszła z niej bez słowa.

Nie zgłosiłam się do programu, żeby poślubić dziecko - skomentowała.
Zobacz wideo "Ślub od pierwszego wejrzenia". Justyna bezlitosna dla Macieja. Sarkastycznie nawiązała do Marty

Problemy mają wszyscy

Okazało się też, że nie tylko w jednym domu są problemy. Mishel i Steve także solidnie się pokłócili. Mieli inny pomysł na spędzenie wolnego czasu.

Robiłem wiele dla Mishel, zabierałem ją w różne miejsca. Gdzie w tym wszystkim jestem ja? - zauważył mężczyzna, który uważa, że żona nie skupia się w ogóle na jego potrzebach.
Steve mnie nie rozumie. Męczę się w czterech ścianach - skomentowała.

Oglądacie australijską edycję programu? Macie swoją ulubioną parę?

Więcej o: