Wszystko wskazuje na to, że Ben Affleck znów się zakochał. Aktor coraz częściej widywany jest w towarzystwie wschodzącej gwiazdy Hollywood Any de Armas. Niedawno spacerowali po plaży w Kostaryce i nie szczędzili sobie czułości. Co chwilę całowali się i obejmowali. To bez wątpienia jeden z najgorętszych romansów tego roku!
Gdy tylko w mediach pojawiła się informacja o tym, że Ben Affleck coraz częściej widywany jest w towarzystwie Any de Armas, wszyscy zastanawiali się, czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie. Nie trzeba było długo czekać na rozwój sytuacji. Gwiazdor poznał Anę na planie filmu "Deep Water", w którym grali małżeństwo.
Ben i Ana zostali przyłapani podczas romantycznego spaceru na plaży w Kostaryce. Wyglądali na bardzo zakochanych.
Odkąd Ben Affleck rozwiódł się w 2018 roku ze swoją żoną, Jennifer Garner, nie miał zbyt wielu powodów do radości. Głównym powodem ich rozstania miały być problemy alkoholowe Afflecka. Najwyraźniej gwiazdor najtrudniejsze chwile ma już za sobą, bo coraz częściej widywany jest w towarzystwie 16 lat młodszej aktorki, Any de Armas.
Ana de Armas jest aktorką kubańskiego pochodzenia. Chociaż od lat związana była z teatrem, dopiero niedawno zaczęła pojawiać się w wysokobudżetowych produkcjach. Mogliśmy ją podziwiać u boku Ryana Goslinga w filmie "Blade Runner 2049", a także w kryminalnej komedii ''Na noże'', za którą otrzymała nominację do Złotego Globu. Niedługo pojawi się na ekranie jako dziewczyna Bonda w filmie ''Nie czas umierać''.
KK
Marcin Rogacewicz padł na kolana przed Agnieszką Kaczorowską. "Powiedziałam tak"
Tak wygląda dom Wiśniewskich. Gwiazdor pochwalił się zdjęciem z budowy
James Van Der Beek nie żyje. Aktor "Jeziora marzeń" miał 48 lat
Kubicka planuje wymianę implantów. Gojdź zareagował na jej obawy. Tak porównał Polskę i USA
Widzowie zagotowali się po odcinku "Familiady". TVP wydała oświadczenie
Miszczak stwierdził, że Doda nie ma "krzty lojalności". Ta mu dosadnie odpowiedziała
Olga Frycz urodziła! Zdradziła imię malucha
Bosacka mówi, jakich pączków unikać w tłusty czwartek. "Odradzam"
James Van Der Beek 26 stycznia dodał ostatni wpis. To, co napisał, wyciska łzy