• Link został skopiowany

Klaudia El Dursi bała się podróży z córką samolotem. Potem nie mogła uwierzyć, co się wydarzyło

28 listopada Klaudia El Dursi pochwaliła się kadrem z samolotu. Wyjawiła, jak jej córka zniosła dłuższą podróż za granicę.
Klaudia El Dursi podróżowała z córką samolotem
Fot. KAPIF / Instagram / klaudia_el_dursi

Klaudia El Dursi jest mamą trójki dzieci. Jej córka przyszła na świat w lipcu, a celebrytka dopiero po porodzie wyjawiła imię dziewczynki, Carmen. - Żadne Tosie - powiedziała El Dursi w "Dzień dobry TVN". Prezenterka dodała, że wybór imienia nie był prostym zadaniem. - Oszczędzę wam tych szczegółów, jak długi był ten proces. Ale faktycznie. Bo to jest trochę tak, że ja oczywiście marzyłam i czekałam na tę córeczkę, ale imienia nie miałam przygotowanego, bo gdzieś wewnątrz myślałam cały czas, że urodzi mi się trzeci chłopak - mówiła. Teraz El Dursi zabrała małą Carmen w podróż samolotem.

Zobacz wideo El Dursi o narodzinach córki. Co za słowa

Klaudia El Dursi nadawała z samolotu. Tak zachowywała się jej córka

Klaudia El Dursi nie ukrywała tego, że podróż z małym dzieckiem jest dla niej sporym wyzwaniem. Pierwsze problemy pojawiły się przy pakowaniu walizek. "Lubię się pakować, ale logistyczne popakowanie rzeczy dla bąbelka na trzygodzinną podróż autem, sześć godzin samolotem i tygodniowy pobyt teoretycznie w gorącym miejscu, ale z mocno klimatyzowanymi pomieszczeniami, prawie mnie pokonało" - napisała na InstaStories. Podróż samolotem z małą córką przebiegła jednak bez zarzutu. "Z duszą na ramieniu wsiadałam do tego samolotu, przypominałam sobie te wszystkie loty, podczas których dzieci przez kilka godzin płakały i obawiałam się, że tym razem to będziemy my. Tymczasem ta moja mała pimpulinka przespała pięć godzin w samolocie! Dacie wiarę" - przekazała na InstaStories.

Klaudia El Dursi jasno o presji związanej z powrotem do formy. Chce skupić się na córce

Klaudia El Dursi musi mierzyć się z różnymi komentarzami na temat swojej sylwetki. W rozmowie z Plotkiem podkreśliła, że choć dostrzega, że jej ciało się zmieniło, nie odczuwa presji. Dodała, że chce wrócić do poprzedniej wagi wyłącznie z własnej potrzeby. - Mam takie przebłyski: kurczę, Klaudia, chyba warto by było. Ale wtedy ta druga Klaudia mówi: hola, hola, daj sobie czas, przestrzeń, zaakceptuj, pokochaj, teraz są inne rzeczy ważniejsze. I powiem szczerze, że to jest super - powiedziała nam. - Mam duże tendencje do tycia i to, że większość czasu trzymałam formę, to jest cała masa uciążliwych wyrzeczeń. Teraz tych wyrzeczeń nie mam i to jest fajne odpuścić sobie na jakiś czas - skwitowała.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

  • Link został skopiowany
Więcej o: