Politycy wiodą życie na świeczniku i codziennie słyszymy o nich w mediach. Głośno jest także o ich dzieciach, które nie zawsze chcą przebywać w blasku fleszy i wolą życie z dala od tego zamieszania. Bywają także sytuacje, kiedy latorośle osób pełniących ważne funkcje w państwie mają kłopoty z prawem i stawiają swoich rodziców w bardzo niezręcznym położeniu, kiedy ci zmuszeni są tłumaczyć się z ich występków na publicznym forum. Tak było w przypadku synów trzech polityków, którzy mieli słabość do alkoholu.
Syn europosła Ryszarda Czarneckiego, Przemysław Czarnecki, w 2022 roku wylądował na izbie wytrzeźwień, a następnego dnia ze spuszczoną ze wstydu głową opuścił w blasku fleszy budynek na Kolskiej. O tej historii rozpisywały się wszystkie gazety i portale.
Mężczyzna został zatrzymany na przystanku autobusowym i jak podaje Polityka, z nieoficjalnych ustaleń wynikało, że miał we krwi aż 2 promile alkoholu. Posła przewieziono na Kolską i izbę wytrzeźwień mógł opuścić, dopiero kiedy alkomat wskazywał zero promili. A to dało odpowiednią ilość czasu reporterom, aby czekali na niego na miejscu gotowi przeprowadzić gorącą relację z "uroczystego" opuszczenia budynku. Co na to jego ojciec? Polityk nie chciał komentować sprawy. "Nie komentuję, nie rozmawiam na ten temat" - powiedział w rozmowie z "Super Expressem".
Syn Tadeusza Cymańskiego także nie stronił od alkoholu. W 2006 roku zatrzymała go policja z Malborka, bo prowadził samochód po pijanemu. Jak podaje portal money.pl w krwi ówczesnego 22-latka wykryto 0,7 promila alkoholu. Co na to poseł? Zareagował od razu i w rozmowie z PAP przyznał, że poniósł porażkę jako ojciec, że do takiego zdarzenia w ogóle doszło. "Mogę tylko przeprosić swoich sympatyków za rozczarowanie, bo moje dzieci świadczą o mnie. Dzieci polityków nie mają i nie powinny mieć żadnej taryfy ulgowej. Uderzył we mnie, uderzył w rodzinę, może w niezamierzony sposób, ale takie są fakty. Nie jest łatwo być dzieckiem ludzi publicznych, ale z drugiej strony trzeba umieć też myśleć" - stwierdził poseł.
W 2017 roku media obiegła informacja o śmierci syna Lecha Wałęsy. Ciało 43-letniego Przemysława Wałęsy znalazł w jego mieszkaniu jeden z członków rodziny. Jak później poinformowano, zmarł z powodów zdrowotnych. Mimo że syn polityka chciał pozostać w cieniu z dala od kariery ojca, to zrobiło się o nim głośno, kiedy w 1993 roku spowodował wypadek samochodowy. Był wtedy pod wpływem alkoholu i skazano go na 21 miesięcy więzienia w zawieszeniu.
Dziesięć lat późnej ponownie zdecydował się prowadzić auto pod wpływem alkoholu. W 2003 spowodował wypadek i najpierw uderzył w mercedesa, a potem w radiowóz policyjny. Jak donosi portal wp.pl wykryto w jego krwi 1,99 promila alkoholu. W sądzie przyznał się do winy i skazano go na dziewięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na cztery lata.
Jeśli borykasz się z uzależnieniem lub chcesz dowiedzieć się, jak możesz pomóc osobie bliskiej, możesz skontaktować się ze specjalistami, którzy dyżurują pod tymi numerami:
Ogólnopolski Telefon Zaufania uzależnienia (codziennie w godzinach 16-21): 800-199-990
Telefon Zaufania uzależnienia behawioralne (codziennie w godzinach 17-22): 800-889-880
Pomarańczowa linia dla rodziców dzieci pijących alkohol (od poniedziałku do piątku w godzinach 14-20): 801-140-068
Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia (całą dobę): 800-120-002
Wściekła Olejnik potępia weto Nawrockiego. "Wzgarda, pogarda i nienawiść"
Zapadł wyrok ws. sporu Solorza z dziećmi. To koniec polskiej "Sukcesji"
Rewolucja w Polsacie. Po 23 latach z anteny znika popularny program. Wiadomo, co się stało
Mandaryna szczerze o powrocie do Wiśniewskiego. Czy powtórzą spektakularny ślub? Jasna deklaracja
Kalicka pokazała, jak zaklepuje leżaki nad basenem i się zaczęło. W komentarzach wrze
Michał Żurawski nie jest jedynym aktorem w rodzinie. Niewielu kojarzy, z kim łączą go więzy krwi
Dzieje się! Kolejny uczestnik zrezygnował z "Tańca z gwiazdami". Wiemy, kto go zastapi
Nie weszła do oktagonu, a i tak rozłożyła Mejzę. Biejat: Właściwy człowiek na właściwym miejscu!
Odwiedził ich Książulo, a później tłum z całej Polski. Tylko nam mówią, co ich potem spotkało