Księżna Kate jest matką trójki dzieci i z każdym z nich pokazywała się publicznie zaledwie kilka godzin po porodzie. Zmęczona, z wymuszonym uśmiechem i obolałym ciałem wychodziła na schodki przed szpital St Mary w Londynie, zaprezentować malucha tak, jak przed nią zrobiła to księżna Diana. To niedoszłej teściowej zawdzięczała tę wątpliwą przyjemność. Dostosowała się jednak do wymogów nieludzkiej tradycji.
W jednym z nielicznych udzielonych wywiadów księżna Kate wyznała, jak się czuła w tej chwili po pierwszym porodzie. Nie, nie był to dla niej komfortowy moment.
Poród przyszłego króla to jedno z najważniejszych wydarzeń w państwie, w którym wciąż funkcjonuje monarchia. Od wieków narodziny dziedzica były celebrowane z wielką pompą. Nic zatem dziwnego, że księżna Kate i książę William czuli "powagę sytuacji", jak wspominała później w rozmowach Kate - to naprawdę była wielka rzecz dla Wielkiej Brytanii.
Mieliśmy świadomość, że to było coś, co ekscytowało wszystkich. Byliśmy bardzo wdzięczni za całe wsparcie, jakie nam okazano, i cieszyliśmy się, że możemy dzielić nasze szczęście z ludźmi - miałam poczucie, że to ważne. Ale jednocześnie to był noworodek, dwoje zupełnie niedoświadczonych rodziców, niepewnych tego, co się będzie działo, słowem - wszystkie emocje naraz - mówiła księżna Kate w podcaście "Happy Mum, Happy Baby" Giovanny Fletcher.
Wyjście w pełnym makijażu, w pięknej sukience, z maleńkim Georgem na rękach, Kate określiła jako "przerażające", choć szybko złagodziła to, dodając do przerażającego "nieco". Nie wiadomo, czy sama zdecydowała z Williamem, że tradycja zapoczątkowana przez księżną Dianę jest jednym z wymagań, jakie mają spełnić. Faktem jest natomiast, że z każdym z trójki dzieci, jakie urodziła w słynnym "skrzydle Lindo" szpitala St Mary, prezentowała się później kilka godzin po porodzie rozemocjonowanym fanom rodziny królewskiej i prasie.
Dziennikarka trafiła na SOR. Tak skończyły się jej popisy taneczne w Republice
Widzowie rozczarowani występem Thomasa Andersa za 400 tysięcy złotych w Polsacie. To mu wytykają
Pilny apel Kingi Rusin. Wspomniała o córce i zwróciła się do linii lotniczych
O tym występie na "Sylwestrze z Dwójką" mówią wszyscy. Maryla Rodowicz nie była sama na scenie
Kiełbaski, ognisko i góralska muzyka. Tak Rozenek, Woźniak-Starak i Krupińska bawiły się w Zakopanem
Krupa rozmawia z córką po polsku. Tacie Ashy się to nie podoba
Królikowski chwali się rodzinnymi fotkami, ale tym razem to nie Jadzia skradła show. Wszyscy patrzą na Izabelę
Doda dała czadu na "Sylwestrze z Dwójką". Latała nad sceną
Rozenek nadaje z Pieczonką. "Kupiłyśmy sobie kostiumy dziecięce, bo tylko takie były na nas dostępne rozmiarowo"