Maja Bohosiewicz ostatnim InstaStories udowodniła, że nie boi się trudnych tematów. Influencerka od dłuższego czasu zastanawiała się, o co chodzi z jej dzieckiem. Wątpliwości nasuwał fakt, że maluch często płakał i miał problem z kontaktem wzrokowym. "Spojrzenie w oczy lub zrobienie "kuczi kuczi kuczi" kończyło się kilkugodzinnym płaczem" - podkreśliła Bohosiewicz. Teraz już wie, dlaczego tak było. Podzieliła się edukacyjną treścią ze wszystkimi obserwatorami.
Polecamy: Maja Bohosiewicz skłamała terapeucie na temat wykształcenia. Poruszający powód
Maja Bohosiewicz długo nie mogła zrozumieć, dlaczego jej dziecko tak bardzo wyczuwa pewne sygnały, a jego reakcje są nagłe i intensywne. Do pewnego momentu było to dla niej niezrozumiałe. Nawet niesłusznie oskarżała siebie za taki stan rzeczy. W relacji na Instagramie napisała:
Pamiętam jak wyjechaliśmy z półrocznym dzieckiem na wakacje i mieliśmy kartkę na stole: "Nie patrzeć na dziecko". Tak, spojrzenie w oczy lub zrobienie "kuczi kuczi kuczi" kończyło się kilkugodzinnym płaczem. Minęło wiele miesięcy, zanim dowiedziałam się o high need baby - wspomina.
Następnie dodała uradowana, że cieszy się z tak dużej liczby publikacji w temacie dzieci wymagających, czyli high need baby.
Cieszę się, że powstaje literatura w tym zakresie, bo my jako rodzice byliśmy po prostu przekonani, że dziecko zepsuliśmy i robimy coś źle - podkreśliła.
Na szczęście zrozumiała, że ma dziecko, które potrzebuje zwiększonej bliskości rodzica i jest bardzo wrażliwe na bodźce ze świata zewnętrznego.
"Stało się tak, że guz odbił". Adrian ze "Ślubu" przekazał wieści o stanie zdrowia
Zagadkowa śmierć Patryka Palczyńskiego na morzu. Według śledczych sam się związał. Rodzina mówi o zbrodni
Lewandowski w wersji amerykańskiej. Bez zmarszczek i siwizny. "Bardzo popularny cover"
Lichtman wspomina ostatnie spotkanie z Krawczykiem. "Nie mogłem powstrzymać łez"
Niespodziewana reakcja córki Wiśniewskiego i Mandaryny na pytania o ich związek. Nie wytrzymała
Haaland i wypchany szop za 750 dolarów. Co to ma być? Zagadka rozwiązana
Wszystko kręci się wokół butów Kołodziejczaka. "Mówią, że mi odbiło"
Marcin Wrona pokazał pierwsze chwile po operacji. Nie ukrywa, z czym się mierzy
Słyszy jedno pytanie: "Ile zapłaciłeś Książulowi?". Restaurator ujawnił prawdę o wizycie