Maja Bohosiewicz ostatnim InstaStories udowodniła, że nie boi się trudnych tematów. Influencerka od dłuższego czasu zastanawiała się, o co chodzi z jej dzieckiem. Wątpliwości nasuwał fakt, że maluch często płakał i miał problem z kontaktem wzrokowym. "Spojrzenie w oczy lub zrobienie "kuczi kuczi kuczi" kończyło się kilkugodzinnym płaczem" - podkreśliła Bohosiewicz. Teraz już wie, dlaczego tak było. Podzieliła się edukacyjną treścią ze wszystkimi obserwatorami.
Polecamy: Maja Bohosiewicz skłamała terapeucie na temat wykształcenia. Poruszający powód
Maja Bohosiewicz długo nie mogła zrozumieć, dlaczego jej dziecko tak bardzo wyczuwa pewne sygnały, a jego reakcje są nagłe i intensywne. Do pewnego momentu było to dla niej niezrozumiałe. Nawet niesłusznie oskarżała siebie za taki stan rzeczy. W relacji na Instagramie napisała:
Pamiętam jak wyjechaliśmy z półrocznym dzieckiem na wakacje i mieliśmy kartkę na stole: "Nie patrzeć na dziecko". Tak, spojrzenie w oczy lub zrobienie "kuczi kuczi kuczi" kończyło się kilkugodzinnym płaczem. Minęło wiele miesięcy, zanim dowiedziałam się o high need baby - wspomina.
Następnie dodała uradowana, że cieszy się z tak dużej liczby publikacji w temacie dzieci wymagających, czyli high need baby.
Cieszę się, że powstaje literatura w tym zakresie, bo my jako rodzice byliśmy po prostu przekonani, że dziecko zepsuliśmy i robimy coś źle - podkreśliła.
Na szczęście zrozumiała, że ma dziecko, które potrzebuje zwiększonej bliskości rodzica i jest bardzo wrażliwe na bodźce ze świata zewnętrznego.
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Jóźwiak urządzała domy z Szelągowską, sama mieszka na 43 m2. Pochwaliła się wnętrzem
Tomasz Sekielski o depresji. Takie były pierwsze objawy choroby
Włodarczyk ucięła temat po pytaniu od Gessler. "Nie chcę o tym rozmawiać"
Poruszające wyznanie Agnieszki Woźniak-Starak. W trakcie poszukiwań Piotra miała ważną prośbę do przyjaciół
Nowa gospodyni w Plutyczach? Monika zawróciła w głowie Andrzejowi. "Połóż się, kochanie. Przytul mnie"
Andrzej wyjechał z Plutycz. Powierzył ojcu i bratu ważne zadanie
Barbara Kurdej-Szatan zamieniła dom pod Warszawą na mieszkanie. Taras zwali was z nóg
Filip Chajzer mówi otwarcie o zmaganiach z depresją. "To choroba, w której walczysz o życie"