Bądź na bieżąco. Więcej o gwiazdach polskiego show-biznesu przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.
Pod koniec maja media obiegły zdjęcia paparazzi, na których uwiecznili Filipa Chajzera spędzającego wieczór z nieznaną kobietą, a później wracających tramwajem do jej mieszkania. Po ujęciach można stwierdzić, że parę łączy coś więcej niż przyjaźń. Było to duże zaskoczenie, bo dziennikarz miał w tym czasie być w związku z wieloletnią partnerką, Małgorzatą Walczak. Nic nie wskazywało na to, że relacja dobiegła końca.
Jak się jednak okazało, para rozstała się, o czym każde z nich poinformowało w swoich mediach społecznościowych. Zainteresowani oznajmili, że nie zamierzają publicznie prać brudów, jednak długo w tym postanowieniu nie wytrzymali. Kobieta zaczęła zamieszczać wymowne posty, a Chajzer opublikował wywód o prawie do szczęścia. Wtedy miarka się przebrała, matka dziecka dziennikarza zabrała głos.
Pod jednym z postów dziennikarza znalazło się wiele komentarzy odnoszących się do głośnego rozstania i nowego związku. Chajzer postanowił odpowiedzieć jednej z osób:
Wolę już być skończony i być szczęśliwy, niż na odwrót.
Komentarz nie spodobał się byłej partnerce. Postanowiła bezpośrednio odpowiedzieć Chajzerowi.
Wiesz Filip, ja też czytam, co piszesz. I nie chciałabym ci publicznie odpowiedzieć - napisała Walczak.
Filip Chajzer jeszcze nie odpowiedział swojej byłej.
Myślicie, że Małgorzata Walczak zdecyduje się publicznie opowiedzieć o związku z dziennikarzem?
Filip Chajzer dostał zakaz przed ślubem. Tego zabrakło na weselnym stole
Filip Chajzer właśnie się ożenił. Tuż po ślubie powiedział, co naprawdę czuje
Poszedł do ZUS-u zapytać o swoją emeryturę. Krzysztof Piasecki usłyszał zaskakującą radę
Młynarskiej "ręce opadły" po obejrzeniu netfliksowej "Lalki'. "To nie jest adaptacja"
Colin Farrell już tak nie wygląda! Fani piszą o metamorfozie do nowej roli
Posłanka PiS wspomniała o "diecie parlamentarnej". "Szkło kontaktowe" nie mogło tego przemilczeć
Doda zaśpiewała "Rotę". Internauci wydali werdykt
Wszyscy pokochali jej Izabelę Łęcką. Tyszkiewicz ma nietypową radę dla swoich następczyń. "Aż przykro"
"Nie mieści mi się w głowie". Marcin Wrona reaguje na decyzję Donalda Trumpa