Magdalena Stępień i Jakub Rzeźniczak już niedługo powitają na świecie swoje pierwsze wspólne dziecko. Para nie może się doczekać aż mały Oliwier się urodzi, dlatego na bieżąco relacjonuje przygotowania do porodu. Niedawno piłkarz kupił "furę" dla syna, która nie należy do najtańszych. W końcu przyszedł czas na urządzenie pokoju maleństwa. Wybrali bardzo stylowe łóżeczko.
Jakub Rzeźniczak postanowił sam złożyć łóżeczko oraz komodę. Z relacji udostępnionej na InstaStories wynika, że sprawiło to piłkarzowi ogromną frajdę. Magdalena Stępień natomiast dzielnie dopingowała swojego ukochanego.
Działaj, działaj, tatuś.
Piłkarz nie ukrywał, że z początku był nieco przerażony składaniem mebli. Zdradził, że złożenie łóżeczka i komody zajęło mu około dwóch godzin.
Komoda i łóżeczko są w białym kolorze. Tak samo zresztą, jak ściany w pokoju Oliwiera.
Uwielbiamy biały kolor. Teraz jeszcze czekamy na dzidziusia.
Sprawdziliśmy, ile za takie stylowe meble trzeba zapłacić. Za model łóżeczka, który jest przeznaczony od zera do nawet szóstego-siódmego roku życia trzeba dać 799 zł. Komoda jest o wiele droższa i kosztuje 1 469 zł.
Magdalena Stępień jest w szóstym miesiącu ciąży. Kiedy dowiedziała się, jakiej płci będzie maluszek, przygotowała dla Rzeźniczaka wyjątkową niespodziankę. Podczas spaceru z ukochanym przekuła balon, z którego wyleciało niebieskie konfetti.
Słowa męża Halejcio o jej pracy oburzyły Zielińską. "Jestem przerażona tymi wypowiedziami"
Dziennikarz TVN pokazał festyn Donalda Trumpa. W pewnym momencie nie wytrzymał. Wspomniał o przetrwaniu
Halejcio nie wytrzymała i odgryzła się Zielińskiej po burzy wokół jej męża. "Gdzie byłaś siedem lat temu?"
Małgorzata Kalicińska wspomina ostatni rok życia męża. "Lekarz kazał mi coś ze sobą zrobić"
Fani są zachwyceni metamorfozą Lilli z "Sanatorium miłości". Tylko spójrzcie!
Starsza Rose z "Titanica" na zdjęciach z młodości. Zachwycała na ekranie już w latach 30.
Badach ujawnił kulisy współpracy z Kwaśniewską. "Niestety..."
Jeschke z nową fuchą w "Tańcu z gwiazdami"! Fani zachwyceni tym wyborem produkcji
Wiadomo, jak koledzy z "Rancza" powitali Olbrychskiego. Dostał wymowną ksywkę