Pod koniec ubiegłego tygodnia francuski magazyn "Voici" opublikował zdjęcia George'a Clooneya i jego żony niosących na rękach narodzone 2 miesiące temu bliźniaki. Może nie byłoby w tym nic szokującego, gdyby nie to, że w celu zrobienia tych zdjęć fotograf włamał się na teren posiadłości pary.
W minionym tygodniu fotografowie z magazynu Voici przeszli przez nasz płot, wdrapali się na nasze drzewo i nielegalnie zrobili zdjęcia naszych dzieci w naszym domu. Fotografowie, agencja i magazyn będą sądzeni z całą surowością przepisów prawa. Bezpieczeństwo naszych dzieci tego wymaga - napisał Clooney w oświadczeniu, które przytacza CNN.
Do tej pory Clooneyowie nie pokazali publicznie bliźniaków i mocno chronią ich prywatność. Nie dziwi więc fakt, że aktor wyciągnie konsekwencje nielegalnej publikacji. Zapowiedział, że pozwu nie uniknie nie tylko fotograf, ale także agencja fotograficzna i samo czasopismo.
Magazyn "Voici" odparł zarzuty, tłumacząc się, że publikacja zdjęć dzieci George'a i Amal Clooneyów była odpowiedzią na oczekiwania i zapotrzebowania ludzi.
Ludzie kochają George'a i śledzą jego życie od lat. Te zdjęcia nie stanowią zagrożenia dla jego rodziny.
jt
Przybysz i Dąbrowski przeprowadzili się do Kanady. Tak będą mieszkać
Mama Tomaszewskiej nie może wrócić do Dubaju. Dziennikarka zdradza nowe szczegóły
Łepkowska w przejmujących słowach o stanie Bieluszko. Scenarzystka broni zbiórki na leczenie aktorki
Nie żyje artystka Teatru Wielkiego. "Odeszła po ciężkiej chorobie"
Chylińska poruszyła internautki. Wystarczyła jedna wiadomość. "Dla nas. Rodziców i opiekunów"
Tak w przeszłości wyglądała 51-letnia Wojciechowska. Pokazała stare zdjęcia
Gessler zdradziła przepis na idealną jarzynową. Tego składnika nie dodaje. "Ohyda"
Pniewski przyjrzał się stylowi Lewandowskiej. Wyłapał zaskakującą rzecz. "Brakuje mi..."
Zapytali Dodę o catering Magdy Gessler. Tak ją rozliczyła: I dlatego podkręca ceny, bo...