Edyta Górniak o bolesnym momencie po narodzinach syna. Musiała pożyczać pieniądze

Edyta Górniak ma za sobą głośne rozstanie z Dariuszem Krupą, po którym lata temu znalazła się w trudnej sytuacji. W nowym wywiadzie wspomniała o problemach finansowych.
Górniak
Edyta Górniak o bolesnym momencie po narodzinach syna. Musiała pożyczać pieniądze / Fot. KAPIF

Edyta Górniak to wokalistka, która ma na koncie wiele hitów. Fani uwielbiają jej piosenki "To nie ja" oraz "Jestem kobietą". W mediach od lat głośno jest jednak nie tylko o jej karierze, ale także o jej życiu prywatnym. 11 listopada 2005 roku wokalistka wzięła ślub z Dariuszem Krupą. Doczekali się syna Allana. Po czterech latach od uroczystości ogłosiła rozstanie z mężem. Rozwód był dla niej niezwykle trudnym momentem, a Krupa miał pozbawić ją dostępu do pieniędzy.

Zobacz wideo Folwatska o dokumencie Górniak. Wspomniała o problemach

Edyta Górniak nie miała pieniędzy. "Musiałam pożyczać na jedzonko"

Edyta Górniak wystąpiła w programie "Portret". W rozmowie z Michałem Dziedzicem wspomniała o rozstaniu z byłym mężem. - Byłam świeżo upieczoną mamą, w dodatku samotnie wychowującą dziecko, która została bardzo mocno poturbowana, której odebrał najbliższy, zaufany człowiek cały majątek, blokując karty kredytowe i wszystkie dobra. Zostałam sama z dzieckiem, bez pieniędzy, bez niczego - powiedziała.

Górniak nie miała wyjścia i pożyczała pieniądze na jedzenie dla syna. - Musiałam pożyczać na jedzonko po prostu dla niego, żeby mu zrobić jedzenie. Kurczaczka, jakiegoś tam ziemniaczka, pożyczałam pieniądze na to - dodała wokalistka w wywiadzie.

Edyta Górniak występowała za darmo? "Było bardzo trudno"

Mimo bolesnych momentów w życiu prywatnym Górniak ciężko pracowała i występowała na scenie. -Wchodziłam w rolę artysty, ale serce matki i kobiety było rozharatane - powiedziała w programie. Pieniądze za koncerty miały nie trafiać na jej konto bankowe. - Przez pół roku pracowałam, kiedy pieniądze szły za darmo, na konto, do którego nie miałam dostępu. Nikt nie chciał zmienić mi tego konta. Prosiłam o to, żeby te umowy miały taki, jak to się mówi, aneks dodatkowy, żeby zmienić numer konta. Tak nie za bardzo to było - wyjawiła.

Po pół roku sytuacja w życiu Górniak w końcu się uspokoiła. - Zaczęłam oddawać tym osobom, od których musiałam pożyczyć pieniądze. Było bardzo trudno, bo ja już byłam w takim momencie tak zwanej dużej kariery, a zostałam bez grosza - skwitowała. 

Więcej o: