Związek Marceli Leszczak i Michała Koterskiego przez lata budził duże zainteresowanie opinii publicznej. Choć para rozstała się w 2025 roku w spokojnej atmosferze, temat ich relacji wciąż wywołuje liczne komentarze w sieci. W najnowszym wpisie Leszczak postanowiła odnieść się do zarzutów i hejtu, z jakim się spotyka.
Modelka opisała swoje emocje związane z życiem po rozstaniu, szczególnie w kontekście macierzyństwa i niespełnionych oczekiwań dotyczących rodziny. "Dziś popłakałam się na śniadaniu, które było dla mnie trudne, bo było bez Frysia. I to nie tylko o niego chodzi, a o niespełnione pragnienie posiadania kompletnej rodziny. Nie chcę niczego tu wyciągać z szacunku do taty Frysia, ale gdyby było dobrze między nami, nasz związek nie byłby przerwany przeze mnie dwoma rozstaniami i nasze małżeństwo trwałoby do dziś" - zaczęła na Instagramie.
"Nie mam zgody na komentarze szczególnie celujące w moje macierzyństwo typu: 'porzuciła syna i poleciała z kochankiem do Włoch'. Do Włoch poleciałam również z moimi rodzicami i siostrą, bo w porozumieniu rodzicielskim mamy całościowy podział świąt, a nie wyrwane z nich dni" - napisała, odnosząc się do komentarzy podważających jej zaangażowanie w rolę matki i sposób, w jaki wywiązuje się z obowiązków rodzicielskich.
W dalszej części Leszczak podkreśliła, że nie chciała publicznie poruszać tak prywatnych kwestii, jednak czuje się do tego zmuszona przez pojawiające się komentarze. Stanowczo odparła sugestie, jakoby ich związek miał podłoże materialne. "Kiedy poznałam Michała z końcem 2016 roku, był bez mieszkania, auta, zaledwie dwa lata trzeźwy i nie miał grosza przy duszy. My naprawdę zakochaliśmy się w sobie. (...) Przez pierwsze półtora roku mieszkaliśmy w moim nowym mieszkaniu kupionym na Mokotowie, wyszykowanym przez moich rodziców, i jeździliśmy moim bmw. Bardzo długo milczałam, ale mam tego dosyć" - podkreśliła.
Na koniec modelka zaznaczyła, że mimo rozstania utrzymuje z byłym partnerem dobre relacje i nie chce, by jej słowa były interpretowane jako atak w jego stronę. "W żaden sposób nie celuję tu w Michała i proszę nie dopisywać sobie, bo pozostajemy w dobrych relacjach, ale chciałam obronić się sama przed światem, bo nie ma kto mnie obronić" - podsumowała.
Ojcem Aleksandry Grabowskiej jest znany aktor. I nie chodzi tu o Andrzeja
Niecodzienne dekoracje u Kurzopków na Wielkanoc. Pomysł z serwetkami przyciąga uwagę
Przeczytał o sobie: Biedny Pela z dzieciakami w kuchni. Zobaczcie, jak na to zareagował
Ksiądz żartuje z zachowania Polaków. Poszło o święcenie koszyków. "Pobłogosław te..."
Damięcka z wymownymi grafikami na Wielkanoc. "Brakuje mi słów"
Gienek z Plutycz żali się na wysokość emerytury. "I co za 42 lata roboty dostałem?"
Lasocki i Rieker mają najwygodniejsze sandały na świecie. Stopa w nich oddycha i odpoczywa
Jasna odpowiedź Sochy na pytanie o kryzys w małżeństwie. "Nie ma idealnych związków"
Oliwia Bieniuk dodała zdjęcie z braćmi. Internauci patrzą na Jana: Ale wyrósł