Popek o ślubie Gabor. Wtem uderzyła w singielki. "Przestarzałe panny młode po 30"

Anna Popek w najnowszym wywiadzie została zapytana o ślub Viki Gabor. Prezenterka stanęła w obronie 18-letniej piosenkarki. Mniej przyjemnie się zrobiło, kiedy wypowiedziała się na temat kobiet, które nie wyszły za mąż do 30. roku życia.
Anna Popek i Viki Gabor
Fot. KAPIF

27 grudnia do mediów dotarła informacja, że Viki Gabor wzięła ślub zgodnie z romską tradycją. Tą nowiną pochwalił się Bogdan Trojanek, który podkreślił, że ukochanym Gabor jest jego wnuk Giovani. Opublikował wówczas też nagranie z uroczystości zaślubin zakochanych. To jednak szybko usunął, ponieważ, na wokalistkę i jej partnera spadł hejt. Internauci wytykali parze, że ich ślub nie ma mocy prawnej. Czepiali się też, że 18-letnia piosenkarka ma być "za młoda", by zawierać ślub. Teraz głos w sprawie zabrała Anna Popek

Zobacz wideo Anna Popek: Kobiety na wysokich stanowiskach nie są szczęśliwe. Korwin Piotrowska odpowiada. 'XXI wiek a niektórzy nadal w średniowieczu'

Anna Popek o ślubie Viki Gabor

Anna Popek była gościnią podcastu w kozaczek.pl, gdzie została zapytana o zamieszanie medialne wokół ślubu Viki Gabor. Prezenterka stanęła w jej obronie. - A jak wychodziła ta biedna pływaczka australijska za tego księcia Monako, to wyglądała na szczęśliwą? No pisali, że najbardziej smutna panna młoda, prawda? No więc, co tu się czepiać młodej dziewczyny? - zaczęła.

Po chwili Popek dodała, że jej zdaniem 18 lat to świetny czas na ślub, między innymi dlatego, że w takim wieku na kobiercu stawały kobiety w jej rodzinie. Ponadto dodała, że wtedy kobiety mogą rodzić więcej dzieci. - Uważam, że 18 lat to jest w ogóle super wiek do wychodzenia za mąż. Moja babcia Małgorzata wyszła za mąż, jak miała 18 lat, jak miała 20 już moja mama była na świecie i dziewczyny powinny wcześniej wychodzić za mąż, rodzić dzieci wcześniej, bo to jest zdrowsze dla nich i dla dzieci też. Wtedy, kiedy są w sile wieku, mają pełnię możliwości fizycznych i też psychicznych, więc uważam, że powinny wychodzić wcześniej za mąż - usłyszeli słuchacze podcastu. 

Popek odniosła się też do romskich tradycji dotyczących małżeństw. - Był taki czas, kiedy chyba 14 lat to był wiek dopuszczalny do zamążpójścia w Europie. Więc to nie są jakieś wielkie odkrycia, że się wychodzi za mąż wcześniej. W kulturze romskiej tak jest. W kulturze romskiej dziewczyny wcześniej wychodzą za mąż. Mają te słynne porwania romskie, taki jest sposób zawierania małżeństw. Oczywiście są aranżowane te porwania. Zresztą w kulturze starosłowiańskiej też tak było. Porywało się panny i były różne śluby - opisywała. 

Anna Popek uderza w 30-letnie singielki. "Nie mogą znaleźć chłopa"

W tym samym wywiadzie Popek zastanawiała się, dlaczego Gabor i jej ukochanego dotknęła fala hejtu. - Natomiast dlaczego ludzie to krytykują? No zastanówmy się. Znaczy na fakt, że to jest ślub, który nie ma zupełnie mocy prawnej, to jest po prostu tylko i wyłącznie ceremonia symboliczna. No ale w prawie romskim już ma i ona będzie już jego żoną. Zazwyczaj jest tak, że się rodzice czy też dziadkowie dogadują w tej sprawie, to było pewnie uzgodnione wcześniej - mówiła. 

I na tym rozważania pracownicy prawicowej stacji mogłyby się zakończyć, jednak tak się nie stało. Popek, która urodziła dwie córki i wyszła za mąż, mając 28 lat (po 16 latach małżeństwa rozwiodła się z Andrzejem Popkiem), postanowiła uderzyć w 30-letnie singielki. Nazwała je bowiem  "biednymi, nieszczęśliwymi, przestarzałymi pannami młodymi po 30", które "nie mogą znaleźć chłopa"

Nie wiem, dlaczego taki miły moment jak zaślubiny ma być powodem do hejtu. No dlaczego? Bo co, że ma 18 lat? A ile ma mieć lat? Są jakieś standardy, a potem chodzą te biedne, nieszczęśliwe, przestarzałe panny młode po 30 i nie mogą znaleźć chłopa. No naprawdę tak przecież jest w Warszawie, no w innych dużych miastach też, no to lepiej, tak?

- oceniła, dodając, że nie rozumie kobiet, które decydują się na życie bez "chłopa" i dzieci. Stwierdziła, że "robią sobie wielką krzywdę". 

Więcej o: