Anna Wendzikowska przez kilka ostatnich lat była samodzielną mamą. Ma dwie córki - dziesięcioletnią Kornelię i siedmioletnią Antoninę. Niestety, jej związki z ojcami dziewczynek zakończyły się rozstaniami. W ostatniej rozmowie z Kozaczkiem prezenterka otworzyła się na temat jednego z najbardziej traumatycznych doświadczeń w swoim życiu - rozstania, które miało miejsce zaledwie trzy tygodnie po porodzie.
Anna Wendzikowska podkreśliła, jak trudny był to czas, pełen emocjonalnego chaosu. - Trzy tygodnie po porodzie tak po prostu poszedł sobie. Stwierdził widocznie, że jest za trudno. Nie każdy to dźwiga, to są trudne rzeczy. Małe dziecko to bardzo duże obciążenie dla układu nerwowego. Człowiek nie śpi nocami, to nie jest łatwe - wyznała. Dziennikarka wspomniała również o roli, jaką w procesie leczenia i odzyskiwania równowagi odegrała terapia. Dzięki niej udało jej się stawić czoła trudnym przeżyciom i nauczyć się radzić sobie z bólem, który towarzyszył rozstaniu. - To był moment, kiedy wróciłam na terapię grupową. Wtedy najgłębiej przyjrzałam się sobie - wspominała.
Dziennikarka nie ukrywa jednak, że początki prób odnalezienie się w skomplikowanej sytuacji nie należały do łatwych. - Jako że byłam w połogu, początek był tragiczny. Na szczęście miałam przy sobie system wsparcia: przyjaciół, siostrę, kuzynkę. Co wieczór ktoś przyjeżdżał i siedział ze mną, bo byłam w strasznym stanie. Jak się okazało, w grupie wspierających ją osób nie zabrakło też Malwiny Wędzikowskiej. - Bardzo dużo osób mnie wtedy uratowało. Jestem za to głęboko wdzięczna. To jest taki moment prawdy, kiedy sprawdzasz, kto tak naprawdę koło ciebie stoi - przyznała. Dodała, że były chwile zwątpienia, kiedy obwiniała siebie za to, co się stało. - Wydawało mi się, że moje życie się skończyło i już nic mnie nie czeka. Towarzyszyły mi myśli "na co mi to było?" i "sama sobie to zrobiłam" - podsumowała.
Przez lata dostawała od Dymnej wyjątkowe prezenty. Dziś niemal nie mają kontaktu
Poruszenie po występie Szroeder i Badacha w Opolu. W komentarzach się dzieje
Kamińska ostrzega: Nigdy nie wsiadaj z tym do auta. Ratowniczka medyczna potwierdza i mówi o innych zagrożeniach
Grabowski przerwał występ, bo zrozumiał, że jest... pijany. Nie do wiary, co zrobił później
Komarnicka i Klynstra opuścili salę rozpraw po rozwodzie. Niebywałe, co się później wydarzyło
Nowa wokalistka Ich Troje zostanie szóstą żoną Wiśniewskiego? Muzyk zareagował, wtem wtrącił się Łągwa. Hit!
Gwiazdy kochają sharenting. Gdzie w tym wszystkim jest dziecko? "Prywatność nie kończy się na twarzy"
Nie żyje aktor z "Ojca chrzestnego III". Anthony Guidera miał 65 lat
Emilia z "Sanatorium miłości" przekazała wieści ws. Henryka. "Po raz drugi zawiódł"