Marianna Schreiber i Przemysław Czarnecki mieli zacząć się spotykać jeszcze w 2024 roku. W ciągu ostatnich miesięcy para przeszła jednak kilka głośnych kryzysów. Schreiber pojawiła się 22 kwietnia 2025 roku w programie "Zadyma" organizowanym przy okazji gali Prime MMA, gdzie został poruszony temat jej partnera. Tego, co później miało się wydarzyć, nikt nie mógł przewidzieć.
Jak doniósł profil AntyFakty na X, Czarnecki miał niespodziewanie wkroczyć do studia, gdzie kręcono show i wręczyć Schreiber dwie torby. "To koniec ich związku?" - dopisano we wpisie. Na wyjaśnienia polityka nie trzeba było długo czekać.
"Ja ze swojej strony mogę tylko podziękować widzowi, który zadzwonił do programu. Po dwóch latach relacji z 'pięknością' w czerwonym dowiedzieć się o jej 'aktywności towarzyskiej' z tego programu - wpasowało się to w jego patologiczny charakter" - napisał Czarnecki na X. Gdy inni użytkownicy zaczęli dopytywać go o szczegóły, dodał jeszcze jeden dość wymowny wpis.
Mnie się program wybitnie podobał - przynajmniej dowiedziałem się w nim o nowym partnerze mojej partnerki
- skomentował sprawę polityk. "Może powinienem nagrać..." - dopisał, zamieszczając do posta nagranie, w którym Marianna Schreiber płacze. Wpisy już zniknęły z jego X, ale w sieci nic nie ginie. Screeny znajdziecie w naszej galerii na górze strony. Na wpisy Czarneckiego zareagowała już Marianna Schreiber. Wydała szokujące oświadczenie, w którym oskarżyła byłego partnera o stosowanie przemocy wobec niej i córki, której doczekała się z małżeństwa z Łukaszem Schreiberem. Całość tutaj. Skontaktowaliśmy się z Przemysławem Czarneckim z prośbą o komentarz do zarzutów Marianny Schreiber. Do momentu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Przemysław zdecydował się publicznie odpowiedzieć na oświadczenie Schreiber. Jego wpis może szokować. Więcej tutaj.
Przypomnijmy, że 9 kwietnia na Instagramie Schreiber wydała oświadczenie, w którym poinformowała fanów, że faktycznie miała rozstać się z Czarneckim. "Pytacie o związek. Odpowiem: nie, nie jestem z Przemkiem Czarneckim. To pierwsza i ostatnia wiadomość, którą piszę na ten temat. Już od dawna nie jesteśmy. Mamy wspólne sprawy i szanujemy się. To tyle" - przekazała Marianna. Podczas wtorkowego programu na żywo, jeden z dzwoniących do show pytał gwiazdę o jej rzekome spotkanie z pewnym mężczyzną w Łodzi. Schreiber zdecydowała wtedy ponownie otworzyć się na temat dotyczący jej miłosnych relacji. - Przede wszystkim w związku nie jestem od stycznia, nawet jeżeli dzisiaj bym nie wiem z kimkolwiek była, to mam do tego prawo. Nawet jeżeli coś takiego by się wydarzyło, to nie uważam, żebym miała się z tego tłumaczyć, ponieważ od stycznia jestem sama - opowiedziała Marianna, odwołując się do słów dzwoniącego.
Horror w willi byłego premiera. Tortury, tajne dokumenty i podwójne morderstwo. Z domu polityka zniknęło tylko jedno
Nowe ustalenia po śmierci 24-letniej modelki z Wrocławia. Prokuratura zabrała głos
Dziennikarz TVN24 komentuje zachowanie Trumpa na mundialu. Zapowiada: To jeszcze nie koniec
Nawrocki napisał do Dymnej z okazji jej 75. urodzin. Zwrócił uwagę na konkretną rzecz
Awantury ciąg dalszy. Posłanka nieudolnie tłumaczy się ze zdjęcia z martwymi rybami. Biejat nie miała litości
Pokazali nowe zdjęcia zza kulis "Rancza". Szok, jak zmieniła się Lodzia. Te kadry to hit!
Wywiad Williamsa wywołał burzę w sieci. Poszło o to, co wypadło mu z ust. Teraz muzyk się tłumaczy
Obejrzałam pierwszy odcinek "Jestem jaki jestem". Nie sądziłam, że tak się to skończy
Polsat zapowiada kolejne zmiany. Najpierw usunęli "Interwencję", a teraz znika kolejny program