Martyna Kupczyk i Arkadiusz Woźniak, znani m.in. z programu "Łowcy skarbów. Kto da więcej" niedawno publicznie przyznali się do łączącej ich relacji. Przy okazji zakochani pojawili się w programie "halo tu polsat", gdzie opowiedzieli o początkach związku. Para przyznała, że przez długi czas ukrywała łączące ich uczucie, obawiając się reakcji produkcji.
W niedawnej rozmowie z serwisem Plejada Martyna Kupczyk i Arkadiusz Woźniak wyjawili, że budowanie wzajemnego zaufania w ich relacji wymagało czasu i zaangażowania. W wywiadzie zakochani nie ukrywają, że są szczęśliwi i z optymizmem patrzą w przyszłość. Przy okazji wyjawili, że razem spędzili święta Bożego Narodzenia, a teraz planują pierwszą wspólną Wielkanoc. - Będzie [Wielkanoc - przyp. red.], oczywiście, że wspólna. Boże Narodzenie też już było, dostałam ładne prezenty, teraz czekam na zajączka. Chcemy powiedzieć, że zapraszamy wszystkich do programu "Łowcy Skarbów. Kto da więcej", bo okazuje się, że oprócz fajnych przedmiotów to można znaleźć miłość i fajnego faceta - wyjawiła Kupczyk. - Miłość płonie. To jest najpiękniejsza, najcudowniejsza kobieta w moim życiu - zachwalał kochaną Woźniak.
Martyna Kupczyk i Arkadiusz Woźniak w dalszej części rozmowy z serwisem przyznali, że na początku ich relacji pojawiały się problemy z zaufaniem. - Czasami ubieram się tak, że wyglądam, jak ogień, a Martyna jak woda, ale w charakterach to ja jestem woda, a ona jest ogniem. Ciężko to było zgrać, żebyśmy tak sobie zaufali w 100 proc. i powiedzieli: "Tak, to my" - przyznała architektka. - Co się wydarzyło, to zostawimy sobie dla siebie, a było tego sporo. Widocznie serce jednak mówiło: "Idź w tym kierunku", bo przeżyliśmy w krótkim czasie wiele, ale jesteśmy teraz tutaj razem - wtórował jej Woźniak. Okazuje się, że po tym, jak między zakochanymi zaiskrzyło, na planie programu atmosfera pozostała niezmieniona. Współpracownicy, którzy dobrze znali parę, podejrzewali, że łączy ich coś więcej niż zawodowa relacja. -Atmosfera pozostała ta sama. Wszyscy, którzy nas znali, to domyślali się, jakie uczucie nas łączy. Natomiast praca to jest dla nas praca i nie ma tutaj sentymentów - wyjawił Woźniak. Ciekawym elementem relacji zakochanych jest rywalizacja, która w naturalny sposób wpisuje się w formułę programu. - Część z naszych znajomych wiedziała. Produkcja wiedziała i to trwało trochę. Tylko widzowie tego nie zauważyli, więc odwracamy się, jesteśmy dla siebie konkurencją i to też dodaje pikanterii w związku. Jak się pojawia fajny przedmiot i trzeba wybrać: Arek czy ja. Nigdy się o to nie sprzeczamy - podsumowała Kupczyk.
Kultowa scena z "Przyjaciół" miała bolesne drugie dno. Siostra Matthew Perry'ego ujawnia
Jakie wykształcenie ma Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz? Zaskakujące, jakie studia ukończyła
U Anny Tatarskiej wykryto zmianę na rutynowym USG. "Nie wyczułam nic w samobadaniu"
Grała Stephanie w "Modzie na sukces". Tak dziś wygląda 87-letnia Susan Flannery
Bagi ma 25 lat i milionowe biznesy. Na same pensje pracowników idzie zawrotna kwota
Prokop zakpił z biznesu Chajzerów. Wystarczył krótki komentarz
Janosz rozprawiła się z komentarzem internautki. "Dojrzała kobieta powinna się szanować, a nie..."
Polska wygra Eurowizję Junior? Nasz reprezentant ujawnia kulisy przed finałem
Rosati zapytana o rywalizację z Bachledą-Curuś. Nie gryzła się w język. Tak podsumowała ich relację