Po wywiadzie Macieja Peli w "Dzień dobry TVN" w sieci zrodziła się dyskusja na temat wychowywania dzieci po rozwodzie. Wiele osób zastanawiało się, jak sytuacja będzie wyglądać w przypadku tancerza i Agnieszki Kaczorowskiej. Produkcja śniadaniówki postanowiła zaprosić do studia Marcina Hakiela, który doskonale wie, jak może przebiegać cały proces. Okazuje się, że w jego przypadku do gry musieli wkroczyć mecenasi.
Przed Hakielem głos zabrała Katarzyna Jaroszyńska. Dziennikarka zdradziła, że w jej przypadku kwestia ustalenia opieki nad dziećmi przebiegła bardzo pokojowo. Tancerz był wyraźnie zaskoczony jej wyznaniem. - Idylla. U mnie było zupełnie inaczej - zaczął. - Siedliśmy razem z naszymi mecenasami, ustaliliśmy naprzemienność, posłuchaliśmy mądrzejszych i mamy ustalone. (...) Nie musimy na bieżąco nic ustalać. Nie mamy żadnego kontaktu ze sobą - tłumaczył. Później zdradził, jak w jego przypadku wygląda wspominany podział. - Jak jest szkoła, to jest tydzień na tydzień. Jak są wakacje, to są dwa tygodnie na dwa tygodnie. Święta są podzielone. Mniej więcej jest to pół na pół, np. w jednym roku ja mam początek świąt, w innym idą do mamy i za rok jest na odwrót - mówił. Później opowiedział, jak do całej sytuacji podchodzą dzieci.
Hakiel nie ukrywa, że wychowywanie dzieci po rozwodzie nie jest najłatwiejsze. Początkowo podział opieki był dla wszystkich bardzo stresujący. - Początek na pewno jest trudny. Szczególnie kiedy pojawia się ten drugi dom. Wtedy zauważyłem, że dzieciaki są takie bardziej podenerwowane, szczególnie jeśli jest ten "switch" - końcówka bycia u mnie albo początek bycia u mnie - tłumaczył. Obecnie sytuacja wygląda zdecydowanie lepiej. Dzieci zdążyły się już przyzwyczaić do takich zmian. - Dla nich to już w miarę normalne. Syn ma już 15 lat. Sam decyduje, gdzie chce być więcej. Ewa Drzyzga dopytała tancerza, co w takim przypadku z postanowieniami zawartymi na papierze. - Papier jest na złe czasy. Chodzi o to, jakby ktoś chciał komuś zaszkodzić. Tam mecenasi ustalili, że załóżmy, nie mówimy źle na drugie strony. Chodzi o to, żeby sobie nie przeszkadzać - wyznał.
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Kaczorowska i Rogacewicz kończyli program, gdy nagle padła deklaracja. W studiu zawrzało
Strój Marty Nawrockiej w TVN24 nie był przypadkowy. Stylistka mówi, czego zabrakło
Pamiętacie skina z "Rancza"? Z brodą i wąsami możecie go nie poznać
Markowska szczerze o relacji z Kopczyńskim po rozstaniu. "To nie jest łatwe"
Ewa Wachowicz opiekuje się mamą. Wyznała, jak godzi to z pracą
Jacek Sasin schudł aż 50 kg w półtora roku. Jak? Tak wspomina swoją przemianę
Warta 12 milionów funtów posiadłość Clooneya zniszczona. Została zalana
Licytacja nocowanki z Wieniawą się zakończyła. Taka padła kwota