Przemysław Czarnek przyjął zaproszenie na rozmowę z dziennikarzem Goniec.pl Wojciechem Mulikiem. Opublikowany 8 lipca wywiad poruszał kwestię zalegalizowania związków partnerskich, o której ostatnio ponownie zrobiło się w Polsce głośno. Polityk PiS szedł jednak w zaparte i przekonywał, że przyjęcie ustawy o związkach partnerskich jest niezgodne z Konstytucją. - To jest próba wyparcia z systemu prawnego małżeństwa i próba obejścia Konstytucji, która wyraźnie stanowi w art. 18, że tylko małżeństwo jest pod ochroną prawną i opieką Rzeczpospolitej Polskiej - przekonywał Czarnek.
Wojciech Mulik zapytał Przemysława Czarnka, czy specjalne prawa dla małżeństw muszą oznaczać wykluczenie i dyskryminację innych. Polityk stwierdził, że nie widzi żadnego problemu z dyskryminacją. - Związki partnerskie są w Polsce absolutnie legalne. (...) Nikt nikomu nie zabrania żyć w domu, jak chce. Z drugim mężczyzną, drugą kobietą, dwóch mężczyzn, dwie kobiety - kto komu to kontroluje? - zapytał. Dziennikarz zwrócił uwagę, że obecnie tylko małżeństwo daje dostęp do dokumentacji medycznej czy reguluje kwestie dziedziczenia. - Europejski Trybunał Praw Człowieka powiedział, że Polska łamie prawa człowieka - zaznaczył. - Pan wybaczy, ale nie muszę się zgadzać z Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Zgadzam się z polską konstytutucją - odparł Czarnek.
Rozmowa przybrała ostrzejszy ton, gdy dziennikarz poruszył temat adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Czarnek natychmiast zaznaczył, że zdecydowanie się z tym nie zgadza. - Pan próbuje mnie przekonać do ideologii LGBT? To się nie uda - powiedział. Mulik usiłował wyjaśnić politykowi, że niezależnie od tego, czy jest to legalne, wiele dzieci i tak wychowywanych jest obecnie przez pary jednopłciowe. - Uważam, że w wielu przypadkach wpływa to na nie negatywnie - pieklił się polityk. Dziennikarz wspomniał o badaniach, które mówią na ten temat coś innego, ale Czarnek nie był przekonany. - Przypomnę panu, że był pan ministrem edukacji, a nie ministrem na temat chłopskiego rozumu - odparł dziennikarz. Po kilku minutach dalszej rozmowy polityk PiS nie wytrzymał.
Bardzo panu dziękuję za rozmowę, jeśli pan chce mnie obrażać dalej, to ja się nie pozwolę obrażać dalej. (…) Pan z uporem maniaka chce mnie obrażać
- stwierdził. Wywiad trwał w sumie niecałe dziesięć minut, po czym Przemysław Czarnek wstał, pożegnał się z dziennikarzem i wyszedł ze studia. Kadry z burzliwej rozmowy znajdziecie w galerii na górze strony.
Projektem ustawy o związkach partnerskich zajmie się rząd, o czym 8 lipca ministerka ds. równości Katarzyna Kotula poinformowała w mediach społecznościowych. "Po wielu miesiącach spotkań, negocjacji i pracy zespołu eksperckiego - projekt ustawy o związkach partnerskich oficjalnie na ścieżce rządowej. Co to znaczy? Mamy wpis projektu do wykazu prac rządu" - napisała Kotula na platformie X. "Przed nami uzgodnienia międzyresortowe oraz konsultacje publiczne. Każdy kolejny krok zbliża nas do Polski, która będzie bardziej przyjazna, bezpieczna i otwarta - dla wszystkich" - dodała.
Fani przecierają oczy. Tak dziś wygląda psycholożka z "Rozmów w toku". Schudła 80 kg, ale "nie poszła na łatwiznę"
Kariera okazała się ważniejsza od miłości? Czerkawski po latach szczerze o relacji ze Scorupco
Szczerek opisał spotkanie z taksówkarzem z Ukrainy. "Aż mi się chciało płakać"
Osiem lat bez Kory. Sipowicz wyjawił nam, jaka naprawdę była: Spodziewali się odległej artystki, a spotykali...
Ma mieszkanie w Hiszpanii i mówi o kosztach życia. Ceny porównał do tych z Warszawy. "To jest szok"
"Chodnik zastawiony paletami z paczkami PR". Andziaks odpowiada na zarzuty kobiety podającej się za jej sąsiadkę
Znamy datę premiery nowych odcinków "Rancza". Wygadał się prezes TVP
Sean Paul rozwścieczył polskich fanów. Ludzie wychodzili z koncertu w Łodzi
Chłopiec zaczepił Nawrockiego i zapytał o kebaba. Nie takiej odpowiedzi się spodziewał. To nagranie to hit