Maja Hyży jest aktywna w mediach społecznościowych i chętnie dzieli się w nich kadrami z życia prywatnego. Nic więc dziwnego, że kiedy zaczęło wśród nich brakować fotek z partnerem, jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać komentarze i pytania o ewentualny kryzys w związku wokalistki. Maja postanowiła odnieść się do tych spekulacji i teraz już wiadomo, jak to wygląda naprawdę. Trzeba przyznać, że świetnie utarła nosa wścibskim i szukającym sensacji obserwatorom. Brawo za dystans i odwagę.
Maja Hyży przygotowuje się do ślubu z partnerem, Konradem Kozakiem. Niedawno była widziana w jednym z salonów ślubnych, gdzie wybierała suknię na wielkie wydarzenie. W pewnym momencie jednak wokalistka - dotąd bardzo wylewna w tej kwestii - przestała poruszać ten temat w mediach społecznościowych. Nie opowiadała o przygotowaniach do ceremonii i fani zaczęli wnioskować, że para być może przechodzi kryzys. Okazuje się, że było to nieprawdą, a zdjęcie, które udostępniła Maja Hyży wyjaśnia wszystko.
Zobacz też: Oto, kim są partnerki i żony polskich piłkarzy. Mistrzyni twerku, bizneswomen i genialna piosenkarka
Dzieci u dziadków. Nie czekamy, aż zasną - napisała.
Pewności dodały też słowa piosenkarki w wywiadzie dla Jastrząb Post, gdzie zdradziła, jaka jest prawda.
Te plotki były nieprawdziwe. Jesteśmy razem cały czas dalej, nic się nie zmieniło. A plotki, wiadomo, jak to plotki. Bywają różne.
Dobrze, że Maja Hyży odniosła się do plotek, dzięki czemu internauci mogą teraz odetchnąć z ulgą.
Wiadomo, kto będzie nowym komentatorem "Szkła kontaktowego". To znany twórca internetowy
Znana aktorka znaleziona nieprzytomna na dnie basenu. Ze szpitala napłynęły niepokojące wieści
Hejtowali stylizację Wieniawy. Teraz im odpowiedziała. "Ludzie czują się bezkarni"
Woźniak-Starak zdradziła sekret diety. Trzyma się jednej zasady
Wygląda jak z butiku, a to Sinsay. Komplet w dwóch kolorach za mniej niż 100 złotych
Pakulnis nie gryzła się w język. Mocne słowa o Kościele. "Chcą ustanawiać reguły dla wszystkich, a sami je łamią"
Dorota Wellman wprost o popularnym leku. "Nie muszę go brać". Nie przebierała w słowach
Maria Prażuch-Prokop zabrała głos po ogłoszeniu rozstania. Ma jedną prośbę
Tak Kaczyński przywitał się z Dobrosz-Oracz. Wszystko się nagrało