W dniu 25 sierpnia odbyła się rozprawa w sprawie rozwodu Katarzyny Cichopek i Marcina Hakiela. Z początkiem marca para opublikowała w swoich mediach społecznościowych identyczne oświadczenie, w którym podzielili się decyzją o zakończeniu trwającej 17 lat relacji. W tym czasie doczekali się dwójki dzieci - syna Adama i córki Heleny. W trosce o nie poprosili o uszanowanie ich prywatności. Im także udało się dojść do porozumienia w kluczowych kwestiach jeszcze przed wizytą w sądzie. Podczas rozprawy zeznawał jednak brat prezenterki Jacek Cichopek.
Po ogłoszeniu rozstania do mediów regularnie wyciekały informacje dotyczące podziału majątku i opieki nad dziećmi. Choć tancerz podczas wywiadu udzielonego Aleksandrze Kwaśniewskiej zasugerował, że rozpad związku wynika z pojawienia się osoby trzeciej, parze udało się uniknąć publicznego prania brudów. Rozwód uzyskali już podczas pierwszej i ostatniej rozpraw - bez orzekania o winie.
Jak się okazuje, w sądzie potrzebny był świadek, który potwierdziłby, że Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel dogadali się we wszystkich istotnych sprawach poza rozprawą. Jak donosi "Fakt", osobą tą okazał się brat aktorki Jacek Cichopek:
Ponieważ Katarzyna i Marcin sami zdecydowali o opiece nad dziećmi i nie angażowali w to sądu, ktoś z bliskich parze musiał poświadczyć, że dzieciom nie dzieje się krzywda, a para realizuje własne uzgodnienia. Tym świadkiem był właśnie brat Cichopek.
Wygląda na to, że tym samym sprawa rozwodowa jednej z najpopularniejszych polskich par została zakończona.
Przez lata dostawała od Dymnej wyjątkowe prezenty. Dziś niemal nie mają kontaktu
Poruszenie po występie Szroeder i Badacha w Opolu. W komentarzach się dzieje
Grabowski przerwał występ, bo zrozumiał, że jest... pijany. Nie do wiary, co zrobił później
Kamińska ostrzega: Nigdy nie wsiadaj z tym do auta. Ratowniczka medyczna potwierdza i mówi o innych zagrożeniach
Nowa wokalistka Ich Troje zostanie szóstą żoną Wiśniewskiego? Muzyk zareagował, wtem wtrącił się Łągwa. Hit!
Komarnicka i Klynstra opuścili salę rozpraw po rozwodzie. Niebywałe, co się później wydarzyło
Emilia z "Sanatorium miłości" przekazała wieści ws. Henryka. "Po raz drugi zawiódł"
Pojechał nad polskie morze i biadoli. "Na pizzę trzeba było czekać półtorej godziny". W komentarzach zawrzało
Gwiazdy kochają sharenting. Gdzie w tym wszystkim jest dziecko? "Prywatność nie kończy się na twarzy"