"Ślub od pierwszego wejrzenia" miał być ich szansą na spełnienie marzeń o znalezieniu miłości. I tak to na początku wyglądało. Ania i Grzegorz byli sobą zachwyceni, nie kryli, że są bardzo zadowoleni z wyboru ekspertów. Ale po powrocie do Polski i szarej rzeczywistości ich małżeństwo zaczęło się rozpadać. Grzegorz wyznał Ani, że nie jest gotowy na poważny związek, czym bardzo ją zaskoczył.
Było piękne wesele, przemowy, pocałunki i upojna noc poślubna. Wszystko zapowiadało, że eksperyment ma szansę wreszcie się udać, a eksperci udowodnią, że parowanie ludzi na podstawie badań jest możliwe. Jednak już na Teneryfie, gdzie uczestnicy spędzali swoją podróż poślubną, Grzesiek zaczynał mieć wątpliwości. Stwierdził, że nie ma z jego strony "iskierki". Najgorsze jednak nastąpiło po powrocie do Polski.
Grzegorz powiedział Ani, że nie jest gotowy na małżeństwo. Dziewczyna mówiła o tym ze łzami w oczach. Nie ukrywała, że od początku zależało jej na stworzeniu trwałego związku i wybrany w programie małżonek jej się spodobał.
Grzesiu właśnie mi powiedział, że nie jest gotowy na małżeństwo i że źle się w tym wszystkim czuje. Nie wiem, co mam w tym momencie o tym wszystkim myśleć - mówiła łamiącym się głosem i ocierając łzy.
Widać, że ta sytuacja mocno nią wstrząsnęła i jest zawiedziona zachowaniem mężczyzny. Nie spodziewała się, że tak szybko odpuści i nie będzie się nawet starać.
Strasznie szybko się poddaje. Nie mam pojęcia jak to ma dalej wyglądać. Ja nie potrafię nawet w tym momencie popatrzeć mu się w oczy - dodała.
Mężczyzna poza kamerami wyznał, że z jego strony nic z tego nie będzie. Zaproponował wspólne spędzanie czasu, ale bez bliskości i okazywania sobie uczuć.
Grzesiek, który cieszył się opinią porządnego człowieka, bardzo szybko zaczął pokazywać Ani, że ich związek jest skończony. Podczas wyjścia z jego znajomymi tańczył z inną kobietą.
To całkowity brak szacunku do mnie - wyznała załamana Ania.
Szkoda, że Grzegorz nie myślał wcześniej o tym, że może zrobić dziewczynie nadzieję. Chętnie ją całował, przytulał i mówił piękne słowa. Nic nie wskazywało na to, że jedynie udawał lub poddał się magii chwili, która bardzo szybko prysła.
Jego zachowanie jest szeroko komentowane na oficjalnych profilach programu.
Koleś jest niezrównoważony emocjonalnie. Jak tak można zmienić zdanie z dnia na dzień?!
Ewidentny aktor, zabawił się jej kosztem, jest po prostu du*kiem.
Zaliczył, powakacjował [sic!], i nagle niegotowy...
Nic dziwnego, że nie ma przyjaciół i rodzina się od niego odwróciła... - piszą internauci na oficjalnym profilu programu na Facebooku.
Fani pary życzą Ani szczęścia i podtrzymują ją na duchu. Prawią jej komplementy oraz przekazują wiele ciepłych słów. Radzą jej także, żeby się spakowała i wyprowadziła od niego, bo on nie jest wart tego, żeby dalej z nim była.
Jednak ten odcinek przyniósł jeszcze jeden nieoczekiwany zwrot akcji. Paulina, która była załamana z doboru męża, zaczęła przekonywać się do Krzysztofa. Czyżby jednak to oni, którzy najbardziej do siebie na pozór nie pasują, mieli największe szanse?
Co o tym myślicie?
AW
Książulo tłumaczy się ze składu swojej pizzy. Odniósł się do zarzutów o "sprzedaniu się"
Smaszcz przemówiła po rozprawie. Odpaliła się na słowa Muchy. "Nikogo nie obchodzi..."
Kurzajewski nie wytrzymał. Mówił o małżeństwie ze Smaszcz, wtem wypalił o kłamstwie na temat Cichopek
Ralph Kaminski ma problemy ze zdrowiem. Podjął trudną decyzję. "Muszę się wycofać"
To Polacy myślą o cenie 24,99 zł za pizzę Książula. Możecie się zdziwić
Anna Przybylska zakochała się w tym domu od pierwszego wejrzenia. Bieniuk mieszka tam do dziś
Mucha zeznaje w sprawie przeciwko Smaszcz. W sądzie ucięła sobie pogawędkę z Kurzajewskim
Stylistka chwali Nawrockiego. "Wygląda wyjątkowo dobrze". Do pierwszej damy ma jeden zarzut
Piasecki otrzymał szokujący list. Znalazł w nim "wyrok śmierci"