Księżna Kate poproszona o autograf. Niebywałe, jak zareagowała

Podczas spotkania z tłumem księżna Kate została poproszona o autograf. Żona księcia Williama odmówiła złożenia podpisu, a powód jej decyzji może zaskoczyć.
Księżna Kate
Księżna Kate poproszona o autograf. Niebywałe, jak zareagowała / Fot. Ben Birchall/Pool via REUTERS / TikTok / hellomag

Rodzina królewska nie ma obecnie najłatwiejszego czasu. Wszystko przez skandale byłego księcia Andrzeja, który 19 lutego został zatrzymany pod zarzutem nadużycia władzy publicznej. Sprawa ma związek z przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. Mountbatten-Windsor opuścił areszt po kilkunastu godzinach. Mimo kryzysu wizerunkowego rodzina królewska nie unika publicznych wyjść. 26 lutego media obiegły nagrania z wizyty księżnej Kate i księcia Williama w Walii. 

Zobacz wideo Sablewska o księżnej Kate. Tak oceniła jej styl

Księżna Kate odmówiła autografu. Wszystko przez królewskie zasady. "Nie mogę składać podpisów"

26 lutego księżna Kate i książę William odwiedzili Oriel Davies Gallery, publiczną galerię sztuki współczesnej w Newtown w Walii. Placówka działa na rzecz dobrobytu i wsparcia młodego pokolenia. Na ulicy czekał na nich tłum mieszkańców. Księżna Walii witała się z zebranymi i dziękowała za ciepłe przyjęcie. Największą uwagę przykuła jednak jej interakcja z mężczyzną, który poprosił żonę księcia Williama o autograf. 

Jak widzimy na nagraniu opublikowanym przez magazyn "HELLO!", księżna Kate odmówiła złożenia podpisu. - Nie mogę składać podpisów, bardzo mi przykro. Mogę jednak uścisnąć ci dłoń. Miło mi cię poznać - powiedziała do mężczyzny. Warto przypomnieć, że członkowie rodziny królewskiej nie mogą rozdawać autografów ze względu na wysokie ryzyko fałszerstwa. Zgodnie z protokołem królewskim członkowie rodziny królewskiej nie powinni także robić sobie selfie.

Rodzina królewska nie może okazywać uczuć? Ekspertka ujawnia szczegóły. "Wiemy, że są bardzo czuli..."

Magazyn skontaktował się z Emily Nash, ekspertką ds. rodziny królewskiej. Kobieta wyjawiła, że członkowie monarchii są proszeni o ograniczenie publicznego okazywania uczuć do minimum. "Wiemy, że są bardzo czuli i czasami widać to podczas bardziej swobodnych chwil, na imprezach sportowych lub podobnych wydarzeniach, ale nie można oczekiwać, że będą to okazywać w bardziej formalnych sytuacjach. (...) Muszą też uścisnąć dłoń wielu osobom podczas publicznych spotkań" - powiedziała.

Więcej o: