Meghan Markle w ostatnim czasie jest bardzo zapracowana. Żona księcia Harry'ego nie tylko przygotowała wraz z Netfliksem kulinarny show, ale także wypuściła własną linię produktów sygnowanych marką As Ever. W ofercie firmy są m.in. herbaty ziołowe o różnych smakach, mieszanka na naleśniki, kwiatowe posypki do dekoracji potraw i deserów, kruche ciasteczka maślane z dodatkiem kwiatów i limitowana edycja miodu z dzikich kwiatów. Do promocji nowego biznesu angażuje także swoje dzieci, które zaczęły pojawiać się na nagraniach zamieszczanych w sieci. O zdanie w tej kwestii poprosiliśmy ekspertki.
Marta Rodzik to ekspertka od kampanii wizerunkowych firm i przedsiębiorców. W rozmowie z Plotkiem uznała, że Meghan Markle próbuje ocieplić swój wizerunek za pomocą dzieci. Rodzik wspaniała też o zjawisku childwashingu. - W przypadku Meghan Markle doszło do childwashingu, czyli wykorzystywania wizerunku dzieci do budowania pozytywnego obrazu produkcji, organizacji lub osoby, często w sposób manipulacyjny. Chce za pomocą dzieci ocieplić swój wizerunek i tu mamy sharenting, czyli pokazywanie życia dzieci na mediach społecznościowych - to bardzo modny sposób, które stosuje wiele gwiazd. Dzieląc się z obserwatorami zdjęciami, filmikami i relacjami z dziećmi - w ten sposób nie chroni swojej prywatności i naraża dzieci na niebezpieczeństwo. Oczywiście takie sposoby bardzo często wpływają na wypromowanie swojej marki i dotarcie do jak największej grupy docelowej - jest to jej strategia, jak widać. No pewno to wpłynie na nowe produkty, które wypuszcza oraz na sprzedaż - stwierdziła Marta Rodzik.
Z kolei Żaneta Kurczyńska, która na Instagramie prowadzi profil Okiem PR-owca, zauważyła, że Meghan Markle wyrazie zmieniła strategię marketingową. - Sytuacja wokół Meghan Markle to interesujący przykład zmiany strategii komunikacyjnej, która wzbudza silne emocje i kontrowersje. Dotychczas Meghan konsekwentnie unikała publicznego pokazywania swoich dzieci, budując wizerunek osoby chroniącej prywatność rodziny i dystansującej się od nadmiernej medialności. Tak przynajmniej razem z Harrym deklarowali - że chcą więcej prywatności, mniej obecności w mediach. Rzeczywistość jednak wszystko zweryfikowała. Dzieci zaczynają pojawiać się w materiałach związanych z działalnością biznesową Meghan i naturalnie rodzą się pytania o intencje i autentyczność tego przekazu. Z jednej strony, takie działania mogą być próbą ocieplenia wizerunku i zbudowania silniejszej więzi emocjonalnej z odbiorcami – szczególnie w przestrzeni social mediów, gdzie autentyczność i bliskość są wysoko cenione - powiedziała Plotkowi Żaneta Kurczyńska.
Ekspertka podkreśliła jednak, że taka zmiana może także podważać wiarygodność Meghan Markle i odbierać jej autentyczność. - Z drugiej strony tak nagła zmiana narracji może zostać odebrana jako sprzeczna z wcześniejszymi deklaracjami, a tym samym podważać wiarygodność Meghan jako osoby stojącej na straży prywatności rodziny. W opinii publicznej łatwo o zarzuty, że dzieci są wykorzystywane instrumentalnie do budowania marki, co może negatywnie wpłynąć na zaufanie do niej. To delikatna i ryzykowna gra wizerunkowa, która wymaga ogromnej konsekwencji, wyczucia i przejrzystości w komunikacji. Jeśli Meghan chce podążać tą drogą, powinna zadbać o to, by obecność dzieci w przestrzeni publicznej była spójna z jej wartościami, nienachalna i przede wszystkim – autentyczna. Pytanie tylko, czy sama Meghan jest autentyczna - bo jej ruchy i decyzje temu przeczą - dodała.
Zagrał w kultowej scenie w "Misiu". Tak dziś wygląda filmowy Robuś
Ekspertki o występie Szemplińskiej na Eurowizji. "Rasowa wokalistka na jarmarku eurowizyjnych straganów"
Eurowizja 2026. Polska w finale? Już wszystko jasne
Eurowizja usłyszała jej głos, ale twarzy wciąż nie pokazuje. Za tym wyborem stoi osobisty dramat
Donald Trump zwyzywał dziennikarkę. Podczas wywiadu padły skandaliczne słowa
Była gwiazdą "Cześć Tereska" i miała szansę na międzynarodową karierę. Jej życie potoczyło się dramatycznie
Pokaz mody Schreiber w Sejmie. Stylistka złapała się za głowę
Eurowizja 2026. Burza po występie Szemplińskiej. W komentarzach się dzieje
Wykryła nowotwór po materiale w "Dzień dobry TVN". "Nie miałam dolegliwości. Miałam wrażenie, że to pomyłka"