Małżeństwo Lopez i Afflecka ma wisieć na włosku. Te słowa aktora zdradzają wiele

Od jakiegoś czasu w mediach pojawiają się plotki o rozwodzie Bena Afflecka i Jennifer Lopez. Aktor pojawił się w programie Kevina Harta. W pewnym momencie padły ważne słowa, które mogą zmienić pogląd na sytuację.

O rozwodzie Bena Afflecka i Jennifer Lopez mówi się od dawna. Tabloidy prześcigają się w kolejnych rewelacjach w sprawie, ale sami zainteresowani nie odnieśli się do plotek, które pojawiają się w mediach. Ben Affleck pojawił się w programie Kevina Harta "Hart to Heart". W pewnym momencie padło ważne słowo, które może na chwilę uciszyć pogłoski o małżeństwie celebrytów.

Zobacz wideo W otoczeniu Pawła Domagały jest teraz dużo rozwodów

Tak Ben Affleck nazwał Jennifer Lopez. To na chwilę uciszy plotki?

Wydawać by się mogło, że historia Bena Afflecka i Jennifer Lopez to opowieść niczym z bajki. Para pierwszy raz związała się w 2002 roku, ale  po dwóch latach zdecydowali się rozstać. Po niemal dwóch dekadach wrócili do siebie i postanowili się pobrać. Od jakiegoś czasu w mediach aż huczy o ich rozwodzie. Osoba z otoczenia piosenkarki wyjawiła w rozmowie z "Daily Mail", że  "Jenny ma dość. Naprawdę się starała, ale nic więcej nie może zrobić. Nie jest lepiej, jest tylko gorzej", co może jedynie zwiastować rychłe ogłoszenie rozstania. 

Aktor pojawił się w talk-show znanego, komediowego aktora Kevina Harta, w którym poruszyli temat popularności i życia w świetle reflektorów. Affleck przyznał, że nie lubi uwagi - co ma wyjaśniać fakt, że na większości zdjęć zrobionych przez paparazzi wygląda na niezadowolonego. Później wspomniał o Lopez. 

Nie mam nic przeciwko, żebyś zrobił mi zdjęcie w klubie lub na premierze, z moją żoną, nie mam nic przeciwko. Zacznij to robić, śmiało. Nie zauważę cię

- opowiedział, a uważnym nie umknęło, że nazwał Jennifer swoją żoną. Czy dzięki temu plotki o ich rozwodzie na chwilę ucichną? Problemem jednak jest fakt, że nie wiadomo, kiedy program był nagrywany. Zdjęcie pary znajdziecie w naszej galerii na górze strony

Ben Affleck odniósł się do swojej popularności. Wzrosła po związaniu się z J.Lo

Jak wiadomo, Affleck to jeden z najpopularniejszych aktorów, który jest bardzo doceniany. Ma na swoim koncie również dwa Oscary - za najlepszy scenariusz oryginalny do filmu "Buntownik z wyboru" oraz za najlepszy film "Operacja Argo". Okazuje się jednak, że gdy związał się z Jennifer, jego popularność znacząco wzrosła. „[Do mnie - przyp. red.] ludzie mówią: 'Hej, podoba mi się twój film', a potem mówią: 'Aaa! J.Lo!' To niesamowite, wiesz, co mam na myśli?" - mówił. 

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.