Lopez na zakończeniu roku w szkole syna Afflecka. Na tym przyłapano parę. Szok

W mediach powtarza się narracja o potencjalnym rozwodzie Jennifer Lopez i Bena Afflecka. Ostatnio wokalistka pojawiła się na zakończeniu roku szkolnego syna Afflecka. Portal TMZ donosi jednak, że para unikała się jak ognia.

Od kilku tygodni w mediach aż huczy o poważnym kryzysie w związku Jennifer Lopez i Bena Afflecka. Najpierw spekulowano, że para nie może się porozumieć i nieustannie się kłóci. Niedawno sugerowano nawet rychły rozwód. Plotki podsyciły także ostatnie doniesienia o wystawieniu na sprzedaż luksusowej willi, która miała zostać kupiona przez piosenkarkę i aktorka w maju ubiegłego roku za ponad 60 milionów dolarów. Na tym nie koniec wieści. Portal In Touch przekazał rewelacje na temat życia intymnego pary. "Jennifer narzekała, że Ben nie daje rady w łóżku. Miał przestać się starać i jako kochanek stał się nudny i leniwy. Od miesięcy sypia w zupełnie innej części domu, a ich życie intymne w tym roku praktycznie nie istniało" - czytamy na portalu. Jak widać, tabloidy prześcigają się w publikowaniu nowych rewelacji, a fani doszukują się kolejnych dowód. Ostatnio Lopez wybrała się na zakończenie roku szkolnego syna Bena Afflecka, Samuela. Na wydarzenie wokalistka wybrała się ze swoimi dziećmi, Maxem i Emme. Czy to uciszyło płotki kryzysie w związku Lopez i Afflecka? Nic bardziej mylnego.

Zobacz wideo Warnke ma na Instagramie zdjęcia z byłym mężem. "Piotrek jest mi szczególnie bliski"

Jennifer i Affleck unikają się jak ognia? Najnowsze wieści są niepokojące

Jak poinformował portal TMZ, owszem, Jennfier Lopez była obecna na zakończeniu roku syna Bena Afflecka, ale para weszła do budynku osobnymi wejściami. Aktora widziano na miejscu w towarzystwie jego mamy, jego byłej żony Jennifer Garner oraz pozostałych dzieci pary - Fina i Violet. Według ustaleń Lopez i Affleck nie tylko trzymali się od siebie z daleka, ale mieli ze sobą nawet nie rozmawiać. Co ciekawe, na para nadal nosi obrączki. Według "Harper Bazar" po zakończeniu ceremonii Affleck i Garner mieli udać się do wynajmowanej willi aktora i tam świętować w rodzinnym gronie zakończenie roku ich syna. 

 

Jennifer Lopez odwołała trasę koncertową. "Jestem całkowicie zrozpaczona i zdruzgotana"

Jak donoszą tabloidy, Jennifer Lopez jest załamana obecną sytuacją w swoim związku. "Miała napady krzyku i spanikowana wykonywała telefony w środku nocy do menadżerów kryzysowych, aby dowiedzieć się, jak publicznie poradzić sobie z tą sytuacją" - przekazał niedawno informator dla In Touch Weekly. Kiedy w mediach gruchnęła wiadomość, że wokalistka odwołuje swoją trasę koncertową "This is Me. Live", nikt nie był specjalnie zdziwiony. Oświadczenie odnośnie anulowania występów Lopez pojawiło się m.in. na łamach "Daily Mail". "Przedstawiciele Live Nation (organizatora trasy koncertowej) ogłosili, że letnia trasa koncertowa Jennifer Lopez w USA w 2024 roku 'This Is Me. Live' zostaje odwołana. Jennifer bierze wolne, aby być z dziećmi, rodziną i bliskimi przyjaciółmi" - czytamy. Po publikacji tych informacji głos zabrała sama wokalistka, która w emocjonalnym wpisie zwróciła się do swoich fanów. "Jestem całkowicie zrozpaczona i zdruzgotana tym, że was zawiodłam. Musicie wiedzieć, że nie zrobiłabym tego, gdybym nie czuła, że jest to absolutnie konieczne. Obiecuję, że wam to wynagrodzę i znów będziemy wszyscy razem. Bardzo was wszystkich kocham. Do następnego razu" - napisała. 

 
Jak sądzisz, czy związek Lopez i Afflecka przetrwa?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.