Rozciął język, spiłował zęby, pokrył "łuskami". Chciał się odróżnić od "istot ludzkich"

Erik Sprague zalicza się do grona osób, które znane są z odważnych modyfikacji ciała. Mężczyzna zdecydował się na nie, aby upodobnić się do jaszczurki.

Przez ostatnie 30 lat pochodzący z Kentucky w Stanach Zjednoczonych Erik Sprague całkowicie zmodyfikował swoje ciało. 51-letni dziś mężczyzna ma m.in. rozcięty język, wszczepione w skórę głowy implanty, a jego całe ciało pokryte jest tatuażami przypominającymi łuski. Aby jeszcze bardziej upodobnić się do jaszczurki, Sprague, nazywający się profesjonalnie "The Lizardman", wytatuował swoje wargi na kolor zielony. Jak opowiadał na swoim blogu, do tak radykalnych modyfikacji skłoniły go studia.

Zobacz wideo Jest fanką takiego ozdabiania ciała

Erik Sprague rozpoczął modyfikacje ciała jeszcze w latach 90.

Erik Sprague skończył studia filozoficzne i był doktorantem na uniwersytecie Hartwick College. To właśnie wtedy odkrył w sobie powołanie do całkowitej zmiany wyglądu. "Będąc na studiach, wpadłem na pomysł wykorzystania procedur modyfikacji ciała (początkowo tatuowania) do stworzenia z ciała dzieła sztuki, które zgłębiałoby ideę tego, co to znaczy być człowiekiem z językowego punktu widzenia" - opowiadał. "Postanowiłem zmodyfikować te aspekty siebie w sposób, który znacząco odróżniałby mnie od innych 'istot ludzkich'" - tłumaczył na swoim blogu. W 1999 roku Sprague porzucił dalszą naukę na uniwersytecie, aby zostać profesjonalnym performerem. Od tego czasu mężczyzna jeździ po całym świecie na specjalne pokazy, podczas których można podziwiać nie tylko jego modyfikacje. Oprócz tego Sprague jest m.in. połykaczem ognia, mieczy czy gwoździ. W 2014 roku został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa w kategorii "największy ciężar podniesiony przy pomocy przekłutych uszu".

Erik Sprague ma wsparcie w rodzinie

Erik Sprague jest szczęśliwym mężem kobiety o imieniu Meghan, którą poślubił w 2003 roku. Para mieszka razem w Teksasie razem z trzema fretkami. Nie tylko żona, ale także reszta rodziny w pełni akceptuje nietypową pasję "człowieka-jaszczurki". "Moja rodzina zawsze była tylko kochająca i wspierająca. Bez nich prawdopodobnie nie udałoby mi się tego zrobić. Choć dla osób, które dopiero mnie poznają, zrozumienie tego, czym się zajmuję, może być trudne, moja rodzina była świadkiem mojego rozwoju na przestrzeni całego życia i postrzega to jako część mnie" - podkreślił Sprague. Jak dziś wygląda "The Lizardman" i jak wyglądał przed licznymi modyfikacjami? Zdjęcia znajdziecie w galerii na górze strony.

Co sądzisz o tak mocnych modyfikacjach?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.