Sean Penn "myślał, by chwycić za broń" i walczyć w obronie Ukrainy. Opowiedział też o spotkaniu z Zełenskim

Sean Penn udzielił osobistego wywiadu, w którym opowiedział o doświadczeniach z pobytu w oblężonej Ukrainie. Aktor nie krył, że planował walczyć razem z ukraińskimi żołnierzami. Ostatecznie jednak wygrał rozsądek.

Więcej informacji na temat sytuacji na Ukrainie na stronie głównej Gazeta.pl.

Sean Penn od lat angażuje się w działania na rzecz praw człowieka. Aktualnie pomaga ukraińskim uchodźcom w Polsce. Kiedy Rosjanie w lutym weszli na teren Ukrainy i rozpoczęli działania zbrojne, aktor był na miejscu. W Kijowie kręcił bowiem film dokumentalny, który ma pokazać światu prawdę o rosyjskiej agresji. Teraz, w wywiadzie dla "Hollywood Authentic", opowiedział o pobycie w Ukrainie. Przyznał, że myślał o tym, by chwycić za broń. 

Sean Penn chciał walczyć w obronie Ukrainy

Sean Penn przyznał, że planował zostać w Ukrainie dłużej.

Jeszcze kilka dni temu tankowałem benzynę na stacji w Brentwood, a teraz jestem w środku wojny i myślę poważnie o tym, by chwycić za broń - mówił, wspominając pierwsze dni pobytu w Ukrainie.

Ostatecznie jednak zrezygnował z tego pomysłu. Uznał, że nie posiada doświadczenia, a podążając za zrywem serca, pozbawiłby sprzętu żołnierza czy cywila, którzy mają większe doświadczenie i wiedzę. 

Jedynym powodem, dla którego nie zostałem w Ukrainie, nie chwyciłem za karabin i nie ubrałem kamizelki kuloodpornej, było to, że zabrakłoby tego karabinu i tej kamizelki dla lepiej przygotowanych do walki cywilów. Z jakimiś umiejętnościami, młodszych, wytrzymalszych. Ale sam fakt, że coś takiego przechodzi przez głowę, sprawia, że zaczynamy się zastanawiać, na jakim świecie żyjemy? Który mamy wiek? - grzmiał.

Sean Penn o prezydencie Ukrainy

Artysta w tym samym wywiadzie przyznał, że ma zamiar dalej wspierać Ukrainę. Nie wyklucza też, że powróci do ogarniętego wojną kraju. Stara się jednak przy tym działać rozsądnie. 

Nie jestem idiotą, muszę to sobie ułożyć w głowie, przemyśleć, nie siedzę i nie esemesuję z prezydentem Ukrainy, podczas gdy jego kraj jest oblężony. (...)Prawdopodobnie wyślę wiadomość przez szefa gabinetu prezydenta. To jest coś, co chciałbym zrobić i myślę, że może mieć jakąś wartość. Odpowiedzą mi w ciągu jednego, dwóch dni - "Nie przyjeżdżaj/przyjeżdżaj i rób to, co planujesz, albo przyjeżdżaj i zajmij się tym i tym - to będzie bardziej pomocne" - czytamy.

Penn wrócił również wspomnieniami do chwil, które spędził z prezydentem Ukrainy. Wołodymyr Zełenski zrobił na nim ogromne wrażenie. 

Twarzą w twarz spotkałem się z nim dzień przed rosyjską inwazją. Byłem z nim też pierwszego dnia wojny. (...)  Gdy widziałem się z nim wówczas, uderzyło mnie, że patrzę na człowieka, który wie, że musi się wspiąć na najwyższy poziom przywództwa i odwagi. Myślę, że zrozumiał wtedy, że urodził się, by to zrobić.

Przypomnijmy, że artysta w wywiadzie dla i MSNBC twierdził, że Ukraina wygra wojnę.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl.

Новини з України - Ukrayina.pl.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.