Dziennikarka znalazła kobietę, która zniszczyła drona słoikiem. To nie były ogórki

To nie koniec słynnego już virala ogórkowego. Media na całym świecie obiegła informacja, że dzielna mieszkanka Kijowa strąciła rosyjskiego drona, rzucając w niego słoikiem z ogórkami. Teraz dziennikarka twierdzi, że odnalazła panią Olenę.

Więcej informacji na temat aktualnej sytuacji w Ukrainie znajdziecie na stronie Gazeta.pl

Zobacz wideo Prezydent Ukrainy nie opuszcza Kijowa. "Spadł śnieg..."

Ukraińcy dzielnie odpierają ataki wojsk Władimira Putina. Bohaterstwem wykazują się także zwykli obywatele. Internet obiegła wiadomość, że waleczna mieszkanka Kijowa miała strącić rosyjski dron, rzucając w niego słoikiem z ogórkamiDziennikarka ukraińskiego portalu LIGA.Life twierdzi teraz, że skontaktowała się z panią Oleną, aby zapytać o to niezwykłe zdarzenie.

Dziennikarka odnalazła kobietę, która zniszczyła drona słoikiem. "To były pomidory"

Pani Olena na co dzień ma pracować w niewielkim sklepie spożywczym w Kijowie. Pomimo trwającej wojny, nie przestała chodzić do pracy. Przed słynnym incydentem kobieta nigdy nie widziała drona na własne oczy, tylko w telewizji. Ukrainka opisuje, że bała się, że może zacząć ostrzał i bez chwili zastanowienia rzuciła tym, co znajdowało się pod ręką. I tu internetowa pasta dostała kolejny rozdział - to nie był to wcale słoik z ogórkami.

To były kiszone pomidory ze śliwkami. Moje ulubione. Litrowy słoik - powiedziała dziennikarce pani Olena.

Twierdzi, że krążące w internecie zdjęcia są fałszywe. W relacji dziennikarki zaznacza, że w chwili zagrożenia nie miała czasu na fotografowanie stłuczonego słoika z pomidorami.

Plotek.pl jest dla Was i dla Was piszemy o rozrywce. Ale to nie znaczy, że nie pamiętamy i nie myślimy o Ukrainie.

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy siły z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.

Facebook

Fundacja PCPM - pomoc dla Ukrainy

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.