Jolanta Kwaśniewska miała poważne plany związane z karierą prawniczą. Gdy Aleksander Kwaśniewski objął stanowisko prezydenta w 1995 roku, porzuciła marzenie o pozostaniu sędzią i z zaangażowaniem towarzyszyła ukochanemu mężowi w roli pierwszej damy. Zawsze podkreślała, że dba o swoją przyszłość i sensownie zarządza budżetem. Wysokość jej emerytury zdecydowanie temu dowodzi.
Jolanta Kwaśniewska od zawsze była ambitną osobą z głową na karku. Studiowała na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. Następnie podjęła próbę zdania egzaminu na aplikację sędziowską. Gdy Aleksander Kwaśniewski objął stanowisko prezydenta, Jolanta została pierwszą damą, prowadzącą fundację charytatywną "Porozumienie bez barier" i aktywnie zaangażowaną w sprawy społeczne. Kobieta wielokrotnie wspominała, że dba o swoją przyszłość i zachęcała Polaków do inwestowania.
Każdy z nas musi być odpowiedzialny za siebie. Odkładajmy, chociaż niewielką część swoich dochodów, żeby mieć nawet skromny kapitał na przyszłość. Racjonalnie nimi gospodarujmy. Jeśli mamy środki, nauczmy się też inwestować. Nikt, tak jak my sami, nie zadba o nasze emerytury - mówiła w rozmowie z "Faktem".
Słowa byłej pierwszej damy nie były słowami puszczonymi na wiatr. Mądrze gospodarowała finansami, co wychodzi jej teraz na dobre. Jak podaje "Super Express", dzięki poważnemu podejściu do tematu na konto Jolanty Kwaśniewskiej co miesiąc wpływa emerytura w wysokości 2500 złotych.
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Na ceremonii pojawił się tłum żałobników
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat