14 maja w sądzie ponownie spotkali się Paulina Smaszcz, Maciej Kurzajewski oraz Katarzyna Cichopek. Tym razem to Kurzajewski pozwał byłą żonę - zarzucił jej naruszenie dóbr osobistych. Obecna była także partnerka dziennikarza, która złożyła obszerne zeznania jako świadek. Dużym echem odbiła się natomiast reakcja Smaszcz, która według relacji "Faktu" wyraźnie wykrzywiła się w wymownym grymasie. Teraz kobieta petarda postanowiła zabrać głos w sprawie batalii sądowej. Nie gryzła się w język.
Po zakończonej rozprawie, na której jednak nie zapadł żaden wyrok, Paulina Smaszcz w krótkim oświadczeniu odniosła się do trwającej batalii sądowej z byłym mężem i jego partnerką. - Szanowni państwo, nie mam przygotowanego takiego cudownego oświadczenia, jakie za każdym razem ma pani Katarzyna Cichopek. Gratuluję przygotowania. My idziemy małymi krokami po prawdę. (...) - zaczęła w rozmowie z Pudelkiem. Jak przekazał portal, celebrytka ogłosiła przy okazji, że "na rozprawie zeznawało dwóch świadków, którzy, w jej opinii, mieli potwierdzić romans Kasi i Maćka, gdy występowali w programie 'Czar Par'". Na koniec była żona Macieja Kurzajewskiego raz jeszcze uderzyła w zarówno w niego, jak i jego partnerkę.
Dziękuję pięknie wszystkim osobom, które mnie wspierają. (...) Takich kobiet jak ja jest naprawdę dużo. Myślę, że pan Maciej Kurzajewski i pani Katarzyna Cichopek po prostu nie mają wstydu
- powiedziała w obecności dziennikarzy tuż po rozprawie. Była żona Kurzajewskiego zgromadzonym w sądzie dziennikarzom odpowiedziała także na pytanie, kiedy odbędzie się kolejna rozprawa. Przekazała, że zaplanowano ją na 18 czerwca 2026 roku. Okazało się, że Smaszcz proponowała nawet ugodę. - Ja proszę państwa proponowałam wielokrotnie ugodę, natomiast ta ugoda została odrzucona przez pana Kurzajewskiego. Również zanim rozpoczęły się sprawy, mój mecenas, Filip Dopierała, kontaktował się z panem Kurzajewskim, spotykał się z nim, proponując ugodę, widząc, w jak trudnym stanie zdrowotnym byłam ja - dodała. Zdjęcia z rozprawy znajdziecie tutaj: Doniesienia z rozprawy Kurzajewskiego i Smaszcz. Wszyscy mówią o reakcji prezenterki
To jednak nie wszystko. 14 maja Smaszcz po raz kolejny zabrała głos w sprawie małżeństwa z Kurzajewskim. - Pan Maciej Kurzajewski wielokrotnie po rozwodzie, dokładnie dwa razy w obecności synów, prosił mnie o szansę. O szansę spojrzenia na nasze małżeństwo i naszych synów i mimo tego, co się zadziało, żebym rozważyła powrót naszego małżeństwa - powiedziała. Chwilę potem ujawniła szczegóły planów, jakie miał mieć wobec niej dziennikarz. - Żebym sprzedała mieszkanie, również to, że może kupimy wspólnie jakiś dom, z osobnymi wejściami, no bo jest wnuczka, bo są dzieci. Ja powiedziałam, że to rozważę. Zadałam jedno pytanie, które uważam, że zadałaby każda rozsądna kobieta - "Co zmieni się w twoim zachowaniu, że miałabym ci na nowo zaufać, bo ja już ci nie ufam?". Po czym, jak państwo wiecie, po drugim razie, pan Maciej Kurzajewski wyjeżdża z panią Katarzyną Cichopek do Izraela, gdzie pani Katarzyna leży na grobie, modląc się o to, żeby być lepszym człowiekiem i lepszą kobietą - wyznała w sądzie. Głos w sprawie zabrał także Maciej Kurzajewski: Kurzajewski ostro o spotkaniu ze Smaszcz w sądzie. Wbił kij w mrowisko
Awantura na antenie TV Republiki. Politycy zaczęli się obrażać. "Nie będę rozmawiał z..."
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Syn Villas zajmuje się jej grobem. Wyznał, co na nim znalazł. "To było trudne do zaakceptowania"
Niezgoda musiała zwalniać pracowników. Do dziś pamięta ich twarze. "To nie dawało mi spać"
Wcielił się w Jana Borysewicza w głośnym filmie. Aktor jest synem legendy TVP
W szkole nazywali ją "ruską agentką". Książkiewicz wróciła do bolesnych wspomnień
"Na wszelki wypadek". Damięcka pokazała mocną grafikę z okazji Dnia Nauczyciela
Halle Berry przerywa milczenie. Tak odpowiedziała na oskarżenia o przemoc wobec syna
W sklepach drożyzna, w portfelach pustka. Jak zaoszczędzić? Paruzel i Ładocha mają na to sposoby