Joanna Koroniewska zdobyła ogólnopolską rozpoznawalność dzięki "M jak Miłość". Gwiazda przez 13 lat wcielała się w postać Małgosi Mostowiak w hicie TVP. Dla aktorki był to przełom, który otworzył drzwi do kariery, a kolejne produkcje, w których brała udział, ugruntowały jej pozycję w medialnym świecie. Niewiele osób jednak wie, że początki nie były dla gwiazdy najłatwiejsze.
Choć może się wydawać, że rola w hitowym serialu zapewnia ogromną wypłatę, Joanna Koroniewska wyznała, że nie do końca wyglądało to tak w jej przypadku. W wywiadzie dla WP wyjawiła, że zanim wywalczyła lepsze warunki finansowe w zawodzie, to przez wiele lat zgadzała się na niższe stawki. - Niedobrze się zarabiało, dlatego że zaczynałeś od dołu, czyli zaczynałeś od braku nazwiska. Ten początek to zawsze jest płacenie frycowego - tłumaczyła.
Aktorka przyznała, że dopiero z czasem, w miarę jak zwiększała się jej rozpoznawalność, mogła negocjować korzystniejsze kontrakty. - Potem, z biegiem lat, kiedy popularność rosła, to ja pamiętam, że zawsze z moją agentką rozmawiałyśmy o tym. Walczyłam jak lwica o dogodne warunki finansowe i je wywalczyłam. Mogę powiedzieć, że na pewno w którymś już momencie było bardzo okej. Natomiast to nie były tak wielkie pieniądze, jak się ludziom wydawało - zdradziła. Koroniewska dodała również, że duże pieniądze przyszły nie tylko dzięki serialowi. - Za tą wielką popularnością szły reklamy oraz inne rzeczy, więc człowiek sobie myślał, dobra, mam inne super sytuacje z tym związane, więc tak naprawdę to była wypadkowa - zdradziła.
Joanna Koroniewska w dalszej części rozmowy opowiedziała o tym, że praca na planie "M jak miłość" zapewniła jej finansową stabilność w jednym z najtrudniejszych okresów jej życia - po śmierci matki. - Sądzę, że nigdy nie powiedziałabym niczego złego na temat tego serialu, bo ten serial uratował mi życie - dosłownie. Ja dzięki temu serialowi miałam z czego żyć po śmierci mojej mamy, więc nie ma takiej opcji, żebym ja powiedziała, że to nie było to, że to nie był ten moment. Ja myślę, że ta stałość tego serialu też mnie uratowała, bo ja po prostu musiałam przychodzić do pracy - wyjawiła aktorka.
Lewandowska podłamana problemami mieszkaniowymi w Chicago. "Nie jest zadowolona"
Syn Krawczyka pominięty na koncercie z okazji 80. urodzin ojca. Lichtman: Cały czas zemsta trwa!
Kabaret Smile zadrwił z afery wokół "Nigdy w życiu!". Żart o Tosi podbija sieć
Szelągowska uderzyła w Jabłczyńską. Nazwała ją "złym człowiekiem". Teraz aktorka pokazała wiadomości od Grocholi
Książulo przetestował restaurację z gwiazdką Michelin. Za mielonego zapłacił 99 złotych. "Beze mnie takie cyrki"
Mandaryna o związku z Wiśniewskim: My sobie idziemy swoją drogą, celebrujemy to po swojemu
Szelągowska nazwała Jabłczyńską "złym człowiekiem". Teraz znów zabrała głos
Najpierw Skolim, teraz Kizo. Eksperci nie mają wątpliwości, co chce osiągnąć Nawrocki
Adam Małysz był wtedy na ustach całej Polski. Mało kto wiedział, z czym mierzyła się jego żona